"Elka" zgasła na przejeździe? Sprawdzi to prokuratura

W wypadku zginęła kursantka, a instruktor walczy o życie
W wypadku zginęła kursantka
Źródło: tvn24

Do wypadku na przejeździe kolejowym w miejscowości Twierdziń mogło dojść po tym, jak samochód nauki jazdy zgasł i zatrzymał się na środku torów. Z relacji maszynisty pociągu wynika, że przez kilkadziesiąt sekundu kursantka wraz z instruktorem próbowali uruchomić auto. We wtorek prokuratura w Mogilnie wszczęła śledztwo ws. wypadku.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek w miejscowości Twierdziń (Kujawsko-Pomorskie), na trasie między Kołodziejewem a Mogilnem. Samochód nauki jazdy wjechał pod pociąg przewozów regionalnych relacji Poznań- Bydgoszcz.

Na miejscu zginęła 18-letnia kursantka, która prowadziła auto, a towarzyszący jej instruktor doznał ciężkich obrażeń i został przewieziony do szpitala.

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. wypadku

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. wypadku

Maszynista trzeźwy

Jak poinformowała Anna Jackowska, zastępca prokuratora rejonowego, we wtorek wszczęto prokuratorskie śledztwo pod kątem spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. - Na miejscu zdarzenia obecny był prokurator, który wykonał stosowne oględziny, dokonał zabezpieczenia pojazdu, tachografu pociągu - przekazała Jackowska.

Dodała, że w organizmie motorniczego nie wykryto alkoholu.

Śledztwo utrudnia brak świadków wypadku. Według maszynisty pociągu, możliwe, że samochód zgasł i dlatego stanął na przejeździe.

Według wstępnych ustaleń wiadomo, że sygnalizacja świetlna i dźwiękowa na przejeźszie działała poprawnie. Śledczy czekają teraz na ekspertyzy biegłych, którzy zbadali miejsce wypadku i pojazd nauki jazdy.

CZYTAJ WIĘCEJ NA KONTAKT 24

Autor: nsz/mn//bgr / Źródło: TVN24, Kontakt 24

Czytaj także: