Polska

"Dziś mogę powiedzieć: Andrzej Duda jest moim prezydentem". Politycy po konferencji w pałacu

Polska

PO nie weźmie udziału w konsultacjach
PO nie weźmie udziału w konsultacjachtvn24
wideo 2/35

- Nie mamy do czynienia po raz kolejny z żadną reformą wymiaru sprawiedliwości. Niestety, tak naprawdę prezydent Rzeczpospolitej pokazał, że chodzi wyłącznie o "zabawę dużych dzieci w piaskownicy" - powiedział Borys Budka (PO). - Liczymy na to, że to może być pierwszy krok do korekty konstytucji z 1997 roku, którą oceniamy generalnie negatywnie - ocenił z kolei Stanisław Tyszka (Kukiz'15).

Politycy komentowali propozycje prezydenta Andrzeja Dudy, który zaprezentował w poniedziałek w Pałacu Prezydenckim swoje projekty ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Ogłosił też, że przygotował projekt zmiany konstytucji. Na godzinę 16 zaprosił przedstawicieli klubów na konsultacje tego pomysłu.

- Propozycje złożone przez prezydenta otwierają pole do dyskusji. Zmiany konstytucji wymagają szerszego porozumienia, nie tylko akceptacji i zgody Prawa i Sprawiedliwości, więc wszystko jest uzależnione od tego, jak inni się do tego odniosą - tak zapowiedź prezydenta skomentowała rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

- Gdyby się okazało, że inni nie widzą pomysłu zmiany konstytucji, to trzeba się zastanowić nad rozwiązaniami dotyczącymi 3/5 - dodała.

Jak zaznaczyła, PiS jest za rozwiązaniami prospołecznymi, o których mówił prezydent, chociaż - jak zastrzegła - "do dyskusji jest to, czy rzeczywiście na przykład w izbach dyscyplinarnych powinni być ławnicy". - Droga do zmiany jest otwarta - podkreśliła Mazurek.

Przychylnie do propozycji Dudy odniosło się PSL i ugrupowanie Kukiz'15.

"Propozycje zgłaszane przez PSL zostały uwzględnione"

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział w poniedziałek na konferencji prasowej w Sejmie, że jego ugrupowanie weźmie udział w spotkaniu z prezydentem. - Zawsze korzystamy z zaproszeń, jesteśmy zwolennikami rozmów, dyskusji, konsultacji - dodał. PSL na spotkaniu będzie reprezentował prezes partii.

- Dobrze, że propozycje zgłaszane przez PSL zostały uwzględnione w projektach. Szczególnie mam na myśli obecność ławników w Sądzie Najwyższym, ale uważamy, że to jest pierwszy krok - podkreślił szef Stronnictwa.

Według prezesa PSL, ważna jest "powszechna" obecność ławników w sądach rejonowych i w okręgowych. - Tam jest tych spraw po prostu najwięcej i prawdziwa reforma - i to też będziemy mówić prezydentowi - musi dotyczyć sądów, które są najbliżej spraw ludzkich - mówił Kosiniak-Kamysz.

Kosiniak-Kamysz ocenił również, że "bardzo ważnym" elementem jest zaproponowana przez prezydenta instytucja skargi nadzwyczajnej - czyli możliwość wniesienia skargi na prawomocne orzeczenie każdego sądu. - O tym przez wiele lat była mowa w programie PSL. Podchodzimy do tej propozycji z otwartością. Nie może to być miejsce dla pieniaczy, ale dobrze, że jest możliwość odwoływania się, jeżeli sprawy budzą wątpliwość - podkreślił.

Wniosek o wysłuchanie publiczne

Zapowiedział, że na spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą w sprawie zmian w konstytucji powtórzy swoje postulaty o powszechnych konsultacjach i wysłuchaniu publicznym. - Te ustawy, które dzisiaj pan prezydent zaproponował, nie mogą trafić od razu do Sejmu, najpierw muszą być przekonsultowane - podkreślił szef PSL. - Zgłosimy również, i to jest kolejna nasza deklaracja, wniosek o wysłuchanie publiczne w trakcie prac komisji. Jeżeli większość parlamentarna nie poprze takiego wniosku zorganizujemy obywatelskie wysłuchanie publiczne - zadeklarował szef ludowców.

Podkreślił jednocześnie, że PSL podchodzi "sceptycznie" do prezydenckiej propozycji, aby sędziowie SN przechodzili w stan spoczynku w wieku 65 lat. - Uważamy, że dużo lepiej byłoby, gdyby to stan zdrowia decydował o możliwości wykonywania dalej funkcji sędziego SN - zaznaczył.

"Wymusza porozumienie ponadpartyjne"

Z kolei Stanisław Tyszka (Kukiz'15) powiedział na briefingu prasowym w Sejmie, że propozycje prezydenta jego ugrupowanie ocenia "generalnie pozytywnie".

Wskazał, że wybór sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa większością 3/5 głosów, a nie zwykłą większością "wymusza porozumienie ponadpartyjne". Dodał, że jego ugrupowanie jest też zadowolone z propozycji zmiany w konstytucji, którą zapowiedział prezydent.

Tyszka podkreślił, że taki przepis umożliwi prezydentowi, wtedy kiedy będzie impas w Sejmie, wybrać członków do KRS. - Liczymy na to, że to może być pierwszy krok do korekty konstytucji z 1997 roku, którą oceniamy generalnie negatywnie - dodał.

"To są świetne rozwiązania"

Prezydent zapowiedział, że projekt ustawy o Sądzie Najwyższym, jego autorstwa, zakłada utworzenie w nim dodatkowej izby kontroli nadzwyczajnej i spraw publicznych. - Taka izba zostanie stworzona w Sądzie Najwyższym, jeżeli ten projekt zostanie uchwalony przez Sejm - powiedział Duda. - Jestem bardzo zadowolony z tej wypowiedzi, to jest ewidentnie wprowadzenie czynnika obywatelskiego do kontroli nad sądami i takie powiedzenie: stop partiokracji w sądach - powiedział w poniedziałek w rozmowie z RMF FM Paweł Kukiz. Poseł wyraził poparcie między innymi dla projektu zmian w konstytucji. - Teraz zobaczymy, komu tak naprawdę bliskie jest państwo obywatelskie, państwo obywateli, a nie państwo partyjne - powiedział Kukiz. - Podoba mi się bardzo ta nowa instytucja skargi nadzwyczajnej oraz ławnicy przy Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Popieram także możliwość wystawiania do KRS-u kandydatów przez 2 tysiące obywateli. To są świetne rozwiązania - dodał lider Kukiz'15. - Biorąc tę sytuację pod uwagę, dziś mogę powiedzieć: to jest mój prezydent. Andrzej Duda jest moim prezydentem. Jak będzie dalej - zobaczymy - powiedział Kukiz. Zapowiedział, że wyśle przedstawicieli Kukiz'15 na rozmowy dotyczące zmiany w konstytucji, na które zaprosił prezydent Andrzej Duda.

"Polityczna smycz" na sądy

Inaczej projekty prezydenta ocenia Nowoczesna.

"Nowoczesna jest przeciw zmianom w konstytucji w zakresie wymiaru sprawiedliwości" - oświadczył na Twitterze lider ugrupowania Ryszard Petru, odnosząc się do propozycji przedstawionej przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Petru: wybieram się dzisiaj o 16.00 do pana prezydenta, aby osobiście przekazać mu, że po naszej stronie nie będzie zgody na zmiany w konstytucji
Petru: wybieram się dzisiaj o 16.00 do pana prezydenta, aby osobiście przekazać mu, że po naszej stronie nie będzie zgody na zmiany w konstytucjitvn24

Kamila Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna) poinformowała dziennikarzy w Sejmie, że klub Nowoczesnej nie podjął jeszcze decyzji, czy skorzysta z zaproszenia prezydenta.

Posłanka stwierdziła, że wymiar sprawiedliwości potrzebuje usprawnienia, jednak - jak wskazywała - nie potrzebuje on zmian, które doprowadzą do tego, że na "niezależne sądy zostanie nałożona polityczna smycz". W jej ocenie, usprawnienie wymiaru sprawiedliwości może dokonać się w drodze zmian zwykłych ustaw, a nie wymaga zmiany konstytucji. Zmiany konstytucji - w ocenie Gasiuk-Pihowicz - powinno się dyskutować w spokojniejszej atmosferze.

Założenia przedstawionego w poniedziałek przez Dudę projektu o Krajowej Radzie Sądownictwa skrytykowała na Twitterze również szefowa klubu Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. "Wybór KRS głosami polityków, a nie sędziów jest prostą drogą do upolitycznienia sądów. Zamysł twórców konstytucji był inny" - napisała.

"Prezydent nie traktuje konsultacji poważnie"

"Reformy sądownictwa można przeprowadzić w ramach obecnej konstytucji" - dodał.

Krytycznie zareagowała też Platforma Obywatelska.

- Nie widzimy żadnych podstaw, żeby w tym momencie rozmawiać o zmianie konstytucji - powiedział Jan Grabiec, rzecznik PO. - Jeśli sam pan prezydent uważa, że ustawa dotycząca sądownictwa jest niezgodna z konstytucją, to nie można do niezgodnej z konstytucją ustawy dostosowywać konstytucji. To jest bezpodstawny sposób działania, nie będziemy w tym brać udziału. Nie weźmiemy udziału w konsultacjach również z tego powodu, że sam pan prezydent nie traktuje ich poważnie. Jeśli zaproszenie na konsultacje dociera o godzinie 12.36 SMS-em, to oznacza, że to nie mają być poważne rozmowy polityczne, a jedynie ich pozór - argumentował.

"Niepoważne traktowanie Polski i Polaków"

- Nie mamy do czynienia po raz kolejny z żadną reformą wymiaru sprawiedliwości. Niestety, tak naprawdę prezydent Rzeczpospolitej pokazał, że chodzi wyłącznie o "zabawę dużych dzieci w piaskownicy" - powiedział Borys Budka (PO). - "Zabrał zabawki" ministrowi sprawiedliwości i pragnie, by te "zabawki" teraz on sam miał, by to on decydował o tym, kto będzie mógł zostać w Sądzie Najwyższym po ukończeniu określonego wieku, ale również – co bardziej niepokojące – by to prezydent jednoosobowo mógł powołać 15 sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa – mówił Budka podczas briefingu w Gliwicach.

Dodał, że konstytucja nie daje prezydentowi możliwości wpływu na skład Sądu Najwyższego, "przede wszystkim na to, by decydować, który sędzia kiedy przejdzie w stan spoczynku".

- Prezydent wzbudził wielkie nadzieje w Polakach, którzy w setkach tysięcy protestowali pod polskimi sądami. Niestety, te nadzieje okażą się płonne z prostej przyczyny – zamiast reformy wymiaru sprawiedliwości mamy kolejną próbę jego upartyjnienia w sposób niezgodny z polską konstytucją, co zresztą widzi sam prezydent Rzeczpospolitej. Raz jeszcze podkreślam: sam prezydent na konferencji wskazał, że jego propozycje są niezgodne z konstytucją, w związku z czym chce zmieniać konstytucję. Przecież to jest niepoważne traktowanie Polski i Polaków – powiedział wiceszef PO.

Autor: azb/sk/jb / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty:
Pozostałe wiadomości