88-latka po wigilii krzyczała o pomoc. Strażacy wyważyli drzwi

10-latek ranny podczas prac w sadzie (zdjęcie ilustracyjne)
Do zdarzenia doszło w Oświęcimiu (Małopolska)
Źródło wideo: Google Maps
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Służby siłowo weszły do jednego z mieszkań w Oświęcimiu (Małopolskie), z którego dobiegały odgłosy wołania o pomoc. Krzyki 88-letniej mieszkanki usłyszała w wigilijną noc jedna z sąsiadek, która zadzwoniła na numer alarmowy. Seniorka trafiła do szpitala.

Jak poinformowała w czwartek aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka, oficer prasowa oświęcimskiej policji, po godzinie 1 w nocy z środy na czwartek na numer alarmowy zadzwoniła mieszkanka jednego z bloków na terenie miasta. Kobieta powiedziała dyspozytorowi numeru 112, że z mieszkania sąsiadki dobiega wołanie o pomoc.

Strażacy wyważyli drzwi

"Na miejsce udali się policjanci, strażacy i ratownicy medyczni. Strażacy wyważyli drzwi (...). W mieszkaniu przebywała 88-latka" - przekazała Jurecka.

Rzeczniczka podkreśliła w rozmowie z tvn24.pl, że 88-latka nie była w stanie zagrażającym życiu, jednak jej stan wymagał dalszych badań. Seniorka została przewieziona przez ratowników medycznych do szpitala. Policjanci poinformowali o tym rodzinę kobiety.

"Na podziękowania za czujność i prawidłową reakcję zasługuje sąsiadka, która dostrzegła, że seniorka potrzebowała pomocy" - podkreśliła Jurecka. Policjantka zaapelowała "o zwrócenie uwagi na mieszkające w pobliżu samotne osoby starsze lub osoby z niepełnosprawnościami".

"Być może i one potrzebują pomocy. Wystarczy jeden telefon do pracowników socjalnych lub służb ratunkowych pod numer alarmowy 112, aby pomóc, a nawet uratować życie" - zaznaczyła rzeczniczka oświęcimskiej komendy.

Źródło: tvn24.pl
Autorka/Autor: bp/ tam
Czytaj także: