Jak podała Tanzańska Agencja ds. Lotnictwa Cywilnego (TCAA), do wypadku doszło w środę po południu na wysokości około 4700 metrów nad poziomem morza, niedaleko obozu Barafu - jednej z baz dla turystów wspinających się na szczyt Kilimandżaro. Helikopter należący do prywatnego przedsiębiorstwa KiliMedAir Aviation został wysłany do podjęcia turystów, którzy z powodów zdrowotnych nie mogli ukończyć wspinaczki.
Trwa ustalanie przyczyn
Lokalne media podały, że w momencie katastrofy na pokładzie helikoptera znajdowało się pięć osób - pilot, ratownik medyczny, przewodnik górski i dwoje turystów z Czech. Wypadek zauważyli inni przewodnicy z obozu Barafu, którzy natychmiast poinformowali służby i udali się na miejsce. Jak się okazało, nikt nie przeżył.
TCAA poinformowała, że zgodnie z międzynarodowymi przepisami bezpieczeństwa rozpoczęto dochodzenie w celu ustalenia okoliczności i prawdopodobnej przyczyny wypadku.
Kilimandżaro to najwyższa góra Afryki, wznosząca się na wysokość około 5895 m n.p.m. Katastrofy lotnicze są tam rzadkością. Ostatni wypadek miał miejsce w listopadzie 2008 roku - zginęły w nim cztery osoby.