Premier podkreślał, że Lech Wałęsa przez prawie całe swoje życie był tym jednym, który był gotów zrobić wszystko dla wszystkich.
- Przychodzą chwile, kiedy ten jeden potrzebuje wsparcia, szczególnie wtedy, kiedy jest już po zwycięstwie. Jesteśmy tu także po to, by aby Lech Wałęsa nigdy nie był sam – zapewniał szef rządu.
Podkreślając, że solidarność z byłym prezydentem jest Polsce potrzebna. - Panie prezydencie, drogi panie Lechu, chcę powiedzieć, że jesteśmy tu dziś z panem także dla naszego, dobrze pojętego interesu. Bo naród, który zapomina o swoich bohaterach i mitach, traci nieuchronnie tożsamość. A w tych mitach wielkie postaci są znakami najbardziej czytelnymi – podkreślił premier.
A potem zapewnił: - Drogi Lechu byłeś, jesteś i pozostaniesz legendą, wielkim bohaterem naszej wielkiej legendy: koniec kropka.
Lech Wałęsa nie krył wzruszenia słowami premiera, z jego oczu popłynęły łzy. Dalajlama wstał, by podać mu chusteczkę.
Premier wyrażając solidarność z byłym prezydentem nawiązywał do ataków na Lecha Wałęsę. Dawni koledzy laureata Pokojowej Nagrody Nobla - Anna Walentynowicz, Krzysztof Wyszkowski oraz Andrzej i Joanna Gwiazdowie - zarzucają mu współpracę z SB. Swojej ogromnej niechęci nie ukrywają także skonfliktowani z Wałęsą bracia - Lech i Jarosław Kaczyńscy.
Źródło: tvn24.pl