Tusk o ryzyku polexitu: to nie ustawa, lecz co innego jest kluczowe

Flaga Unii Europejskiej i flaga Polski w budynku Rady Europejskiej w Brukseli
Tusk o ryzyku polexitu: nie ustawa, lecz co innego jest kluczowe
Źródło: #BezKitu TVN24
Premier Donald Tusk przekonywał w "#BezKitu" w TVN24, że to nie formalne utrudnienie wyjścia Polski z Unii Europejskiej jest najważniejsze, aby zapobiec polexitowi. Jego zdaniem należy zrobić wszystko, aby nastrój społeczeństwa nie zmienił się na antyunijny.

W programie "#BezKitu" w TVN24 Donald Tusk został spytany o leżący w Sejmie projekt ustawy, która miałaby utrudnić pod względem formalnym procedurę ewentualnego wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Szef rządu odparł, iż jest "absolutnie przekonany, że nasza obecność w Unii Europejskiej to jeden z bezwzględnych warunków utrzymania niepodległości, bezpieczeństwa i wolności Polaków".

- Ja byłbym bardzo ostrożny, bardzo powściągliwy przed podejmowaniem akcji politycznych czy takich decyzji, jak uchwalanie ustawy na przykład o referendum w sprawie ewentualnego wyjścia z Unii Europejskiej, bo bardzo nie chciałbym prowokować diabła - zaznaczył premier.

Tusk zastanawiał się, czy rozpoczęcie dyskusji nad ustawą o referendum nie przekształci się w debatę, czy zrobić referendum i w jakim momencie.

- Zobaczcie, w Wielkiej Brytanii (...) na pół roku przed referendum blisko 70 procent Brytyjczyków deklarowało, że chce pozostać w Unii Europejskiej. Dlatego David Cameron zdecydował się na przeprowadzenie tego referendum. Dzisiaj, kilka lat po brexicie, ponownie 70 procent ludzi w Wielkiej Brytanii chciałoby wrócić do Unii Europejskiej. Ale akurat trafiono z referendum w paskudnym momencie - mówił.

"Żadna ustawa nie pomoże"

Według premiera, "jeżeli w 2027 roku siły jawnie i lekko skrycie antyeuropejskie wygrają wybory, to żadna ustawa już w niczym nie pomoże". - Jeśli oddamy władzę w 2027 roku tym, którzy chcą wyjść z Unii Europejskiej, to oni do tego doprowadzą i wyjdą z Unii Europejskiej - ocenił Tusk.

- Powinniśmy zrobić wszystko, żeby ten nastrój (prounijny - red.) w Polsce się nie zmienił. To jest kluczowe. Nie konkretny przepis, ustawa czy referendum, tylko żeby nie pozwolić na to, co stało się w Wielkiej Brytanii - żeby teorie konspiracyjne, czasami nieprawdopodobne wprost głupoty na temat Unii Europejskiej, jakieś wulgarne wersje nacjonalizmu nie wzięły góry. (...) Na pewno będę bardzo zdeterminowany, dziś, jutro i pojutrze, żeby do tego nie dopuścić - zadeklarował lider Koalicji Obywatelskiej.

W Sejmie od ponad roku jest projekt ustawy posłów Polski 2050 i PSL, która wprowadza wymóg przeprowadzenia referendum w sprawie wyjścia Polski z Unii Europejskiej, a także w sprawie ratyfikacji umowy określającej warunki tego wystąpienia (druk nr 1077).

Wyjście Polski z UE reguluje ustawa o umowach międzynarodowych. Takie posunięcie wymaga inicjatywy Rady Ministrów - wypowiedzenia traktatów unijnych dokonuje prezydent za zgodą wyrażoną w ustawie.

OGLĄDAJ: Premier w "#BezKitu". Zobacz całą rozmowę
Donald Tusk

Premier w "#BezKitu". Zobacz całą rozmowę

Donald Tusk
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: