O liczbie ofiar śmiertelnych i rannych poinformował w poniedziałek Krajowy Urząd Zarządzania Kryzysowego (NDMA). Większość ofiar to mieszkańcy centralnych i wschodnich prowincji Afganistanu, takich jak Parwan, Wardak, Dajkondi i Logar. Jak przekazały władze, w tych jednostkach administracyjnych żywioł zaatakował na tyle mocno, że równał z ziemią domy na obszarach wiejskich i górskich.
- W ciągu ostatnich dwóch dni w wyniku powodzi i innych zdarzeń pogodowych w 13 prowincjach zginęły 22 osoby, 32 zostały ranne, a 241 domów zostało uszkodzonych - przekazał w rozmowie z agencją informacyjną Reuters przedstawiciel NDMA, który pragnął zachować anonimowość, gdyż nie był upoważniony do rozmów z mediami.
W niedzielę rzecznik NDMA Yousuf Hammad informował w oświadczeniu o 17 ofiarach śmiertelnych oraz innych zniszczeniach. Powodzie zdewastowały około 80 kilometrów dróg, zalały pola i kanały irygacyjne oraz przedsiębiorstwa. W wyniku ataku żywiołu ucierpiało ponad 500 rodzin.
Ryzyko kolejnych powodzi
W kolejnych dniach liczba ofiar śmiertelnych powodzi może niestety wzrosnąć. W poniedziałek NDMA poinformowała, że warunki pogodowe w kraju pozostają niestabilne. Według agencji istnieje ryzyko dalszych ulew, które mogą skutkować kolejnymi powodziami.
Afganistan to kraj podatny na katastrofy naturalne - Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) uważa go za jedno z państw najbardziej podatnych na skutki zmian klimatu. W 2025 i na początku 2026 roku kraj nawiedziły trzęsienia ziemi, śnieżyce i powodzie, które pochłonęły życie tysięcy osób i zniszczyły wiele domów. Według Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju niszczycielskie zdarzenia nadwyrężyły służby publiczne "ponad ich możliwości".
Źródło: Reuters, Associated Press
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/STRINGER