- Oczywiście, większość Polaków jest za członkostwem w Unii Europejskiej. Oby tak pozostało. Natomiast to jest moment, kiedy tę sprawę musimy bardzo poważnie wziąć [pod uwagę - red.], żeby jakiegoś momentu ważnego nie przegapić, jak przegapili Brytyjczycy - mówiła w TVN24 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
W ocenie liderki Polski 2050 konieczne jest zabezpieczenie prawne, aby opuszczenie Unii Europejskiej - czyli wypowiedzenie traktatów unijnych - wymagało zgody Polaków wyrażonej w referendum. Teraz mogłoby się to wydarzyć za zgodą Sejmu, projekt w tej sprawie w ubiegłym roku składała Polska 2050.
- Zmienia się w polskiej polityce to, że mamy siły polityczne, które coraz odważniej, niestety, bo to jest odwaga w złą stronę skierowana, zaczynają prowadzić narrację, co więcej, działania antyunijne - zaznaczyła polityczka.
SAFE zły, KPO dobry?
Gościni "Faktów po Faktach" zwróciła uwagę, że chociaż prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą SAFE, to jeszcze w grudniu ubiegłego roku podpisał ustawę o Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności, do którego trafią środki na obronność w ramach Krajowego Planu Odbudowy.
- To jest fundusz pożyczkowy w euro. Właściwie wszystko to samo, jeśli chodzi o walutę, i że jest to pożyczka, na tych samych mniej więcej zasadach [co SAFE - red.]. I nie było żadnych obiekcji, wszystko było ok. I nagle po kilku tygodniach wszystko jest już dokładnie na odwrót i pożyczka w euro staje się ekonomicznie niemożliwa, politycznie jakoby katastrofalna i uzależniająca nas od Brukseli - mówiła Pełczyńska-Nałęcz.
Jednocześnie polityczka zaznaczyła, że to wszak rząd Zjednoczonej Prawicy negocjował warunki KPO. - Nawet obiecywali ludziom, że te pieniądze będą inwestować. Inna rzecz, że nie potrafili do tego stanu doprowadzić. Ale wszystko chcieli, mówili, że to jest dobre. I nagle, ta sama sytuacja, takie same pieniądze z Unii stały się uzależniające, zniewalające. To nie jest prawda - powiedziała liderka Polski 2050.
Wojna z Iranem "jest decyzją Trumpa i Netanjahu"
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz mówiła w programie o ataku Izraela i USA na Iran. Nazwała ten konflikt "wojną z wyboru", która "zmienia świat politycznie, energetycznie, gospodarczo".
- To nie jest wojna oparta na żadnym prawie międzynarodowym - oceniła. - To jest wojna, która jest decyzją Trumpa i Netanjahu. Że oni chcą tę wojnę zacząć, chcieli tę wojnę zacząć. To nie była odpowiedź na atak, to była świadoma decyzja o wojnie - podkreśliła.
Liderka Polski 2050 uznała za niepokojący fakt, że USA tymczasowo zniosły sankcje na rosyjską ropę. - Tak naprawdę to wcale nie zwiększa dostępności ropy, bo ta ropa i tak już była na rynkach, tylko pozwala Rosji sprzedać tę ropę dużo korzystniej - przekonywała.
- To jest po prostu strumień finansowy, którego Putin potrzebował ogromnie, bo ceny ropy dołowały i to się bardzo mocno odbijało na rosyjskim budżecie - mówiła rozmówczyni Piotra Marciniaka.
Jeśli chodzi o interwencję na polskim rynku, to w ocenie Pełczyńskiej-Nałęcz zmiana akcyzy na paliwo może być uzasadniona, jeśli trend wzrostu cen ropy się utrzyma. - Potrzebujemy systemowo naprawdę innych podatków na te turbulentne czasy. Ja o tym mówię wielokrotnie. Potrzebne jest podniesienie drugiego progu podatkowego, żeby ulżyć polskiej klasie średniej - oświadczyła.
Autorka/Autor: Filip Czerwiński/ads
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: fakty