Zarówno resort sprawiedliwości jak i minister Gowin w zleceniu dla Barszcza nie widzą nic niestosownego.Rzeczniczka ministerstwa Patrycja Loose tłumaczy: - Rola pana Mirosława Barszcza była kluczowa i z racji tego też, że mamy pewne terminy, nie mogliśmy sobie pozwolić na to, aby przez kwestie proceduralne wstrzymywać prace nad projektami tych ustaw."Odpowiadała mu forma współpracy"Dlaczego zatem Barszcz nie został zatrudniony w resorcie jako doradca lub wiceminister? - To jest kwestia już uzgodnień między ministerstwem a osobą, która świadczy nam te usługi. Panu Mirosławowi Barszczowi taka forma współpracy po prostu odpowiadała - stwierdziła Loose.Pakiet ustaw deregulacyjnych to jeden ze sztandarowych projektów rządu. W pierwszej transzy deregulacji minister Gowin chce uwolnić 49 zawodów, w tym m. in. pośredników nieruchomości i taksówkarzy. To właśnie oni najgłośniej protestują przeciwko pomysłowi ministra Gowina. W planach deregulacyjnych jest już kolejnych 200 zawodów. Zgodnie z zapowiedziami ministra projekt ustawy deregulacyjnej ma jeszcze w lipcu pojawić się w Sejmie.
Autor: mn/fac/k / Źródło: RMF FM, tvn24.pl