Próba defilady lotniczej. Nasz reporter na pokładzie śmigłowca

Artur Molęda w wojskowym śmigłowcu
Nasz reporter na pokładzie śmigłowca. Ostatnie przygotowania do próby defilady lotniczej
Źródło wideo: Artur Molęda/TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Artur Molęda z bliska, bo pokładzie śmigłowca Mi-17 należącego do Powietrznej Jednostki Operacji Specjalnych, obserwował ostatnie przygotowania przed wojskową defiladą. W formacji leciały też dwa Black Hawki i drugi śmigłowiec Mi-17.

W trakcie defilady 15 sierpnia w powietrzu ma być 60 statków powietrznych: od śmigłowców, przez odrzutowce, do samolotów transportowych. Nad Warszawą ma też przelecieć Airbus A330 MRTT, czyli samolot do tankowania w powierzchni, który Polska ma zamiar kupić w ramach programu SAFE. Na niebie pojawią sie także myśliwce F-35.

- To wszystko jest bardzo dokładnie wyliczone. Każdy statek powietrzny musi być w odpowiednim punkcie w odpowiedniej sekundzie - przekazał Artur Molęda.

W defiladzie uczestniczą najlepsi piloci

Planowanie przelotów zajmuje dużo czasu. - Lecą najlepsi piloci, najlepiej wyszkoleni. To, że uczestniczą w defiladzie, w pokazie sprzętu, jest dla nich nagrodą, wyróżnieniem i radością dla każdego pilota. Każde wejście do samolotu i każdy lot - powiedział pułkownik pilot Adam "Monk" Kalinowski, dowódca 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim.

Defilada wojskowa z okazji Święta Wojska Polskiego rozpocznie się w Warszawie o godzinie 12. Będzie można ją oglądać w TVN24. Równolegle z defiladą w stolicy na wodach Zatoki Gdańskiej odbędzie się parada morska.

OGLĄDAJ: Rewolucja w naszych Siłach Powietrznych. Wkrótce będą latać na polskim niebie
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: