O litewskiej firmie ZEN zrobiło się głośno w październiku 2025 roku po tym, jak do jej rady nadzorczej wszedł Andrzej Duda. Zrobił to niecałe trzy miesiące po zakończeniu prezydentury. Jak jednak ustalił dziennikarz tvn24.pl Piotr Szostak, działająca od 2020 roku firma funkcjonuje jako operator płatności dla nielegalnych w Polsce platform hazardowych.
Chociaż ZEN jest zarejestrowana na Litwie - kraju, który do niedawna słynął z liberalnych przepisów dla branży fintech - jej głównym udziałowcem i większość kierownictwa stanowią Polacy. Dzięki litewskiej licencji ZEN może działać w całej Unii Europejskiej.
O działalności ZEN i wynikach dziennikarskiego śledztwa Szostak mówił w piątek na antenie TVN24. Jak wyjaśnił, firma kieruje swoją ofertę bardziej do klientów biznesowych niż do klientów indywidualnych. - Jak zaczęliśmy się przyglądać tym klientom indywidualnym, okazało się, że są oni bardzo ciekawi. Część z nich, istotny segment klientów ZEN, stanowią nielegalne kasyna w Polsce - przekazał.
Zwrócił też uwagę, że część z tych serwisów Ministerstwo Finansów wpisało w 2023 roku na swoją "czarną listę". - Wszystkie z nich, które zidentyfikowaliśmy, były już w Polsce nielegalne za kadencji Andrzeja Dudy - zaznaczył dziennikarz.
Szostak: to jest bardzo dochodowy rynek
Jak wyjaśnił Szostak, w czasie śledztwa ustalono, że litewska firma świadczy usługę bramek płatniczych na tych serwisach. - To znaczy, że wchodząc na nie, za pośrednictwem ZEN można łatwo zapłacić mimo tego, że Ministerstwo Finansów wprost mówi, że na terenie Rzeczpospolitej Polskiej nie powinny działać te serwisy - kontynuował.
Zwrócił przy tym uwagę na polskie prawo, które "wprost mówi, że wszyscy operatorzy płatności nie mogą na tego typu stronach oferować swoich usług pośrednictwa w płatnościach".
Dopytywany, czy Szostak otrzymał odpowiedź, dlaczego bramki płatnicze ZEN działają w miejscach, w których płaci się za te usługi hazardowe, odparł: - To jest bardzo dochodowy rynek, więc po prostu ZEN znalazł w swoim modelu biznesowym rolę pośrednika dla tego typu biznesów, bo firma - mimo tego, że twierdzi, że wywodzi się z Litwy (...) - to wywodzi się tak naprawdę z Polski. Została założona przez Polaka, dużą część operacji ma w Polsce, w Rzeszowie, w Warszawie czy w Krakowie.
Brak reakcji Dudy. "Możliwe, że teraz będzie taka możliwość"
Dziennikarz przytoczył również reakcję firmy, czyli odpowiedź, że nie jest podmiotem polskim, więc polska ustawa hazardowa jej nie obowiązuje.
Szostak próbował również skontaktować się z Dudą - między innymi, aby dowiedzieć się, co myśli o obsłudze tego typu segmentu, który na terenie Rzeczypospolitej jest nielegalny. Nie uzyskał jednak odpowiedzi, choć jak zaznaczył, "możliwe, że teraz będzie taka możliwość".
Nawiązał też do twierdzeń firmy, że ta stosuje tak zwane geoblokady, które powinny uniemożliwić użytkownikom na terenie Polski udziału w nielegalnym hazardzie. - Udało nam się sprawdzić, że ta geoblokada firmy nie działa - poinformował Szostak.
Źródło: TVN24, TVN24+
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Marcin Obara