Oglądaj "Jeden na jeden" w każdy piątek o godzinie 7.30 lub w jako wideo na żądanie w TVN24+
Sławomir Cenckiewicz poinformował w czwartek o złożeniu rezygnacji ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. W długim wpisie argumentował swoją decyzję i przekonywał, że ma związek z brakiem dostępu do informacji niejawnych.
Dymisję Cenckiewicza komentował w "Jeden na jeden" w TVN24 Waldemar Żurek. - To oczywiście jakieś takie pokrętne tłumaczenie, ale widać, że jest pęknięcie w kancelarii prezydenta i że sama osoba Cenckiewicza w jakiś sposób obciążała. Być może prezydent zrozumiał, że spadają mu sondaże - ocenił.
Minister był pytany o fragment oświadczenia Cenckiewicza, w którym stwierdził on, że jakakolwiek współpraca - między innymi z Żurkiem czy premierem Donaldem Tuskiem - nie jest możliwa. - Wierutne kłamstwo. Myślę, że dla polskiego bezpieczeństwa jest ważne, żebyśmy mieli działający system wymiaru sprawiedliwości - odparł gość TVN24.
- Jak kiedyś moi współpracownicy liczyli, dziewięciokrotnie publicznie zapraszałem kancelarię prezydenta, żebyśmy usiedli do okrągłego stołu i zrobili jakiś dobry, kompromisowy projekt - przekazał. Jak sprecyzował Żurek, chodzi między innymi o projekt nowej ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.
Cenckiewicz będzie wspierał Czarnka. Żurek: bardzo się cieszę
Żurek był następnie pytany o deklarację Cenckiewicza, który zapowiedział, że będzie wspierał kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka. - Bardzo się cieszę, bo wydaje mi się, że Czarnek bardzo obniża sondaże PiS-u - powiedział.
Stwierdził też, że ludzie obserwujący Czarnka, a zwłaszcza kobiety, mogą porównać jego wypowiedzi sprzed kilku miesięcy z tym, "jaki jest nagle prokobiecy na potrzeby kampanii". Wypowiedzi polityka PiS o kobietach nieraz budziły kontrowersje i wywoływały oburzenie opinii publicznej. Więcej o tym pisaliśmy tutaj.
- Myślę, że jak dołączy do niego pan Cenckiewicz, to jeszcze proponuję [Antoniego - red.] Macierewicza do środka i mamy świetny team - ironizował Żurek. Wyraził też nadzieję, że wtedy poparcie wyborcze dla PiS spadnie do 12 procent.
Żurek o ujawnieniu raportu WSI: coś niebywałego
Prezydent Karol Nawrocki ma zamiar odtajnić aneks do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, który sporządził Antoni Macierewicz w czasach pierwszego rządu PiS, i który od ponad 18 lat jest przechowywany w kancelarii tajnej Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Sam raport został upubliczniony w 2007 roku.
Żurek był pytany, czy jest ciekawy, co znajduje się w aneksie. - Myślę przede wszystkim, że w takiej sytuacji geopolitycznej publikowanie jakichkolwiek raportów, które dotyczą działalności polskich służb w różnych okresach funkcjonowania polskiej państwowości, jest po prostu absurdem - ocenił.
- To jest coś niebywałego. Jeżeli w Moskwie teraz siedzą, to zacierają ręce i mówią: znowu mamy pożytecznych idiotów, być może sterowanych jakąś akcją specjalną z Łubianki - mówił minister, nawiązując do miejsca, gdzie dawniej mieściła się siedziba KGB, a obecnie Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji.
Wspomniał też, że ujawnianie takich raportów groziło bezpośrednio życiu różnych polskich współpracowników czy agentów, którzy byli rozsiani po całym świecie. - Jeżeli słyszę, że znowu ktoś chce publikować [aneks - red.] w takiej sytuacji, jaką mamy teraz, wojennej, to naprawdę gratuluję. Obywatele powinni to ocenić. To jest niepoważne - dodał Żurek.