Dobiegło końca projektowanie ekspozycji Muzeum Historii Żydów Polskich. Ruszyła też produkcja pierwszych elementów wystawy. Jak zapewnia jej główny projektant, za rok ekspozycja będzie gotowa.

W drugiej połowie kwietnia na półki księgarń trafni najnowszy, ostatni tomik 13 wierszy autorstwa Wisławy Szymborskiej. Pierwszy egzemplarz w ręku trzymał już sekretarz noblistki Michał Rusinek. Pracował z pisarką przez 15 lat, a dziś przyznaje, że czasem zwyczajnie za nią tęskni.

Słynna w całej Polsce stacja Włoszczowa-Północ jest tak popularna wśród pasażerów, że PKP planują uruchomienie drugiej takiej stacji na trasie Warszawa-Kraków, w Opocznie - pisze czwartkowy "Dziennik Gazeta Prawna". Na Włoszczowej z roku na rok przybywa pasażerów. Przez ponad trzy lata ich liczba wzrosła blisko 30-krotnie.

Do wybuchu gazu doszło w środę wieczorem na stacji LPG w Garwolinie (woj. mazowieckie). Doszczętnie zniszczony został kontener. Prawdopodobnie w środku nikogo nie było. Informację oraz zdjęcia zamieścili w serwisie Kontaktu 24 portale wirtualnygarwolin.pl oraz egarwolin.pl.

Pacjenci chorzy na raka mają problem z otrzymywaniem leków potrzebnych do chemioterapii. Produkująca je firma farmaceutyczna uznała, że sprzedaż w Polsce jest nieopłacalna i wycofała część produktów. A Ministerstwo Zdrowia na czas nie zdążyło przygotować "planu B". Kiedy sytuacja się poprawi? Nie wiadomo.

Jeden procent podatku zamiast subwencji budżetowej dla partii politycznych - to, jak przekonywał Ruch Palikota w Sejmie, krok do uzdrowienia polskiej polityki. Po pierwszym czytaniu projektu zmian w ustawie PO i PSL są sceptyczne, natomiast PiS, SLD i SP chcą jego odrzucenia. Głosowanie już w piątek.

Uwaga na niedźwiedzie w Bieszczadach. W lasach nadleśnictwa Lutowiska na Podkarpaciu niedźwiedź zaatakował 55-letniego mężczyznę. Poturbowany, z licznymi obrażeniami, trafił do szpitala. Nie wiadomo, dlaczego zwierzę zaatakowało.

- Święto jest upartyjnione a okoliczności przypominają mi "Dziady". Dla mnie to jest rocznica wstydu - mówił Janusz Palikot o wtorkowym Marszu Pamięci zorganizowanym przez PiS z okazji drugiej rocznicy katastrofy smoleńskiej. Zdanie posła Ruchu Palikota podzielił Marek Borowski (SLD). Według niego, to co robi Jarosław Kaczyński to "najgorszy rodzaj polityki".

- W interesie Rosji Putina było, aby wyeliminować Lecha Kaczyńskiego za Gruzję i za to wszystko, co robił dla Polski - stwierdził w programie "Kropka nad i" Joachim Brudziński (PiS), uzasadniając w ten sposób wersję, zgodnie z którą przyczyną katastrofy smoleńskiej był zamach. Poseł PiS jednocześnie wykluczył możliwość współpracy w tej sprawie rosyjskiego premiera z polskim, gdyż - jak stwierdził - Putin uważa Tuska za "pętaka".

Odręcznie spisany życiorys Leona Niemczyka został odnaleziony przez policyjnych archiwistów z Łodzi. Rękopis został sporządzony 25 lat temu, ponieważ wtedy właśnie aktor ubiegał się o pozwolenie na broń.

"Ty kur... czerwona!", "Spier… z telewizji!", "Judasze! Judasze!", "Do domu, do domu!" - m.in. takie hasła skandowano podczas zorganizowanego w środę przez PiS Marszu Pamięci pod adresem jednego z reporterów telewizji publicznej. Jednak partia Jarosława Kaczyńskiego odżegnuje się od takich zachowań. Zdaniem europosła PiS, Ryszarda Czarneckiego, który był gościem "Tak jest", wśród uczestników pojawili się prowokatorzy, którzy "przyszli robić tam zadymę".

Białostocki sąd rejonowy aresztował pięciu mężczyzn podejrzanych o udział w bójce, która zakończyła się śmiercią 24-letniego mężczyzny. Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek w centrum miasta, przed jednym z klubów nocnych.

Spalone zwłoki znaleziono w środę rano w lesie niedaleko miejscowości Strzebielino (woj. pomorskie). Ciało niezidentyfikowanej osoby odkrył jeden z mieszkańców. Na miejscu pracuje policja pod nadzorem prokuratora. Sygnał o zdarzeniu otrzymaliśmy od internauty na skrzynkę Kontaktu 24.

Ze "spokojem", ale też z "wielkim rozczarowaniem", były szef MSWiA, Jerzy Miller, który stał na czele polskiej komisji badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej, przyjął tezy kierowanego przez Antoniego Macierewicza (PiS) parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy. W ocenie zespołu przyczyną tragedii sprzed dwóch lat były dwa wybuchy na pokładzie samolotu, a nie zderzenie z brzozą.

Po "Annie" przyszła pora na "Marię". Druga tarcza TBM na rondzie Daszyńskiego została umieszczona pod ziemią. Oba potężne wiertła będą drążyć tunel II linii metra.

Pomylili piętra - to jeden z powodów, dlaczego 20 marca w Katowicach antyterroryści zamiast do mieszkania podejrzanego wkroczyli do domu niewinnych ludzi. Wnioski z omyłkowej akcji funkcjonariuszy przedstawiał w środę na posiedzeniu sejmowej komisji wiceszef policji Andrzej Rokita. Zapowiedział dwa postępowania dyscyplinarne. Nie tłumaczył jednak, dlaczego lokatorzy zostali tak bardzo poturbowani przez funkcjonariuszy, bo - jak zaznaczył - tym zajmuje się prokuratura.

Sąd raz jeszcze zajmie się sprawą majątku Palikota. Była żona lidera RP złożyła zażalenie na postanowienie Sądu Okręgowego w Lublinie. Chodzi o pozostawienie bez rozpoznania jej wcześniejszej skargi na umorzenie śledztwa dotyczącego oświadczeń majątkowych polityka oraz działania na szkodę spółki Jabłonna S.A. Wiadomo już, że zażalenie rozpozna lubelski sąd okręgowy w innym składzie.

Immunitet nie uchroni przed odpowiedzialnością karną sędziego z Przemyśla, który prowadził auto po pijanemu. Dodatkowo Grzegorz T. został bezterminowo zawieszony w obowiązkach służbowych. Za jazdę po pijanemu grozi mu do dwóch lat więzienia.

- Wszędzie był gruz, żadnej lampki, latarki. Po ścianie tylko macałem, gdzie jest segment. Zacząłem grzebać w tym gruzie, po ciemku - opisuje Marek Pawlak poszukiwania swojego 3-letniego syna po tym, jak rozpędzone BMW wpadło na ich dom w miejscowości Witonia (woj. łódzkie). I dodaje: - W końcu dogrzebałem się do niego. Odkryłem mu buzię, to zaczął łapać powietrze. Nie płakał, tylko tak sobie piszczał.

Prokuratura twierdzi, że po pijanemu strzelał do ludzi. Na szczęście niecelnie. Andrzej B., były policjant z Białej Podlaskiej (Lubelskie), został oskarżony w tej sprawie. Mężczyzna nie przyznał się do winy, grozi mu do trzech lat więzienia.