Jak to możliwe, że mała rzeczka staje się rowem melioracyjnym, co pozwala na zakup bardzo ważnego dla budowy CPK gruntu? - W tym pytaniu należy podkreślić, że ta sprawa toczyła się w Wodach Polskich od 2021 do 2023 roku - skomentował Mateusz Balcerowicz w programie "Tak jest" w TVN24. Przypomniał, że "w 2023 roku ówczesny prezes Wód Polskich sprokurował opinię do Ministerstwa Infrastruktury, gdzie podkreślił wyraźnie, że to nie jest woda płynąca, tylko woda stojąca, i tym samym Ministerstwo Infrastruktury zakończyło swoje postępowanie, co pozwoliło na podjęcie kolejnych działań". Wskazał, że "zrobiliśmy dwie czynności". - Pierwszą jest przeprowadzenie kontroli wewnętrznej, która ma na celu ustalenie, czy któryś z pracowników podjął działania niezgodne z przepisami. Do jutra ją zamierzamy zakończyć - powiedział. Jak kontynuował, "drugim elementem jest to, co się dzieje dzisiaj na tej sprzedanej działce". Wytłumaczył, że "jeżeli doszło tam do zmiany stosunków wodnych, a tym jest na przykład zasypanie wody płynącej, jest to działanie niezgodne z przepisami i podlega kontroli". Jak zaznaczył, "ta kontrola już trwa".