Berlińska policja zatrzymała Roberta Bąkiewicza i pięcioro innych członków Ruchu Obrony Granic, którzy bez wymaganego zgłoszenia próbowali przemaszerować z drewnianym krzyżem przed kamień upamiętniający polskie ofiary II wojny światowej. - Oburza mnie reakcja policji, która była absolutnie nieproporcjonalna do wydarzenia. Polacy mieli prawo, żeby pielgrzymować w tym miejscu - ocenił filozof i etyk, ksiądz profesor Andrzej Kobyliński w drugiej części programu "Tak jest" w TVN24. Jakub Majmurek z "Krytyki Politycznej" stwierdził, że Bąkiewicz wiedział, że łamie prawo. - Nie bądźmy naiwni. Bąkiewicz i jego ludzie nie pojechali tam po to, żeby się modlić i upamiętniać, tylko po to, żeby zrobić polityczną awanturę - dodał Majmurek.<br/> <br/><strong>Kluczowe wątki rozmowy:</strong><br/>- Robert Bąkiewicz zatrzymany w Berlinie<br/>- Rekordowo mało uczniów na lekcjach religii