Po długiej chorobie, w wieku 69 lat zmarł we wtorek Andrzej Morozowski. W TVN24 pracował od samego początku i był jednym z naszych najważniejszych dziennikarzy. - Dla mnie, dla całej generacji dziennikarzy mojego pokolenia był przede wszystkim nauczycielem. To były nauki bezcenne, których dzisiaj ze świecą szukać - mówił Mikołaj Lizut. Jak wspomniał, "Andrzej był zwierzęciem politycznym - rozumiał dużo więcej niż my wszyscy". Michał Samul podkreślił, że "Andrzej Morozowski to ktoś więcej niż kolega, pracownik, czy nawet przyjaciel". - Był mistrzem i mentorem dziennikarstwa - dodał. Jak wspomniał, "to też nie był najłatwiejszy pracownik". - To bardzo niezależny dziennikarz, z którym wielokrotnie się spierałem i kłóciłem - przypomniał. Maciej Knapik zaznaczył, że "dlatego Andrzej był tak dobrym dziennikarzem i dlatego jego analizy były tak celne, bo były oparte o proste równanie - polityka to zawsze interes polityczny tych, którzy tę politykę tworzą". - Andrzej Morozowski się chyba nigdy nie wywyższał. Nigdy nie pokazywał, że wie więcej, że potrafi więcej, że ma jakieś kontakty - powiedział Dariusz Klimczak. Ks. Kazimierz Sowa wskazał, że "Morozowski był przedstawicielem wąskiego grona dziennikarskiego, po którym nie widać było, do kogo ma tą prywatną, przysłowiową komórkę". Następnie w programie Andrzeja Morozowskiego wspominali Agata Adamek, Justyna Dobrosz-Oracz i Tomasz Lipko.