Prezydent Karol Nawrocki odmówił nominacji 46 sędziów. Zapowiedział również, że nie będzie awansował sędziów, którzy "kwestionują porządek konstytucyjny i słuchają złych podszeptów ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka". - To Krajowa Rada Sądownictwa ocenia merytoryczność kandydatów, a nie prezydent. Oświadczenie prezydenta to uzurpacja kompetencji - komentował Piotr Gąciarek (sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia") w pierwszej części programu "Tak jest" w TVN24. Podkreślił, że "to niebezpieczny precedens, że prezydent będzie rościł sobie prawo do tego, którego sędziego powoła, a którego nie". Sylwia Gregorczyk-Abram (Inicjatywa "Wolne Sądy", przewodnicząca komisji ds. nadużyć władzy wobec aktywistów) przypomniała, że Nawrocki nie jest pierwszym prezydentem, który odmówił powołania sędziów. - Robił to prezydent Kaczyński i prezydent Duda - wyjaśniła Gregorczyk-Abram. Dodała też, że nie wiemy, którzy sędziowie są na "liście Nawrockiego". - Prezydent daje sygnał społeczeństwu, że będzie nominował tylko tych sędziów, którzy mu się podobają - podsumowała Gregorczyk-Abram.