Czy Karol Nawrocki próbuje przemodelować rolę, jaką w Polsce ma pełnić prezydent? - Tak i widzimy to od samego początku. Nawrocki, gdy wygrał wybory prezydenckie, miał nie tylko poparcie PiS, ale też wyborców Konfederacji, co oznacza, że pojawił się kandydat, który był w stanie połączyć prawicę - komentowała Agnieszka Wiśniewska ("Krytyka Polityczna") w trzeciej części programu "Tak jest" w TVN24. Oceniła, że "teraz w zasadzie Nawrocki nie potrzebuje już PiS". - W momencie zaprzysiężenia nie dziękował Jarosławowi Kaczyńskiemu. Natychmiast zaczął budować swoją pozycję i Pałac Prezydencki w opozycji właśnie do PiS - wyjaśniła Wiśniewska. Zdaniem doktora habilitowanego Sławomira Sowińskiego (politolog, UKSW) "jesteśmy ciągle w preludium spektaklu politycznego, jakim będzie prezydentura Nawrockiego". - Mnie teraz zaskakuje, że Nawrocki wszedł w tę prezydenturę z impetem. Prezydentura i dźwiganie ciężaru władzy to jednak jest maraton - stwierdził Sowiński.