Australia wprowadziła ustawowy zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej szesnastego roku życia. - To jest wyraźna informacja, że media społecznościowe są nieodpowiednie dla młodszych dzieci - mówił Łukasz Wojtasik (ekspert ds. bezpieczeństwa dzieci w sieci, fundacja Dajemy dzieciom siłę) w trakcie debaty TVN24+. Podkreślił, że coraz więcej badań wskazuje ich szkodliwość, a wielu rodziców nie wie o zagrożeniach płynących z social mediów. Ekspert zwrócił również uwagę, że po drastycznych wydarzeniach m.in. morderstwie na Uniwersytecie Warszawskim, treści z tym związane krążyły po sieci, a dzieci miały do nich dostęp. - Dzisiaj w Polsce, gdzie mamy dżunglę w internecie, wystarczy kliknąć, że ma się kilka lat więcej, by mieć dostęp do szkodliwych treści - zwróciła uwagę Anna Wilczyńska. Reporterka TVN24 przypomniała, że szkodliwe treści są podsuwane nawet tym dzieciom, które ich nie szukają. Aleksandra Sidorowska (założyciela agencji kreatywnej Precious Content) tłumaczyła, że algorytmy mają na celu utrzymywać uwagę odbiorcy jak najdłużej i faktycznie "nie są stworzone po to, żeby dbać o dzieci". Media społecznościowe przedstawiała jednak jako narzędzie, gdzie wiele zależy od tego, jak z niego się korzysta. Filip Konopczyński (dyrektor Biura Analiz i Badań NASK) przypomniał, że dziecko uczy się od rodziców poprzez naśladowanie, a jeżeli rodzic spędza sześć godzin dziennie, to dziecko będzie to naśladować.