Izrael poinformował w piątek nad ranem, że rozpoczął atak na Iran. Premier Izraela oświadczył, że są to uderzenia wyprzedzające, których celem jest uniemożliwienie Iranowi zdobycia broni atomowej. - Pamiętajmy, że taka operacja to jest miesiąc, jeśli nie lata przygotowań. To jest korzystanie z zasobów amerykańskiego wywiadu satelitarnego - skomentował Jerzy Marek Nowakowski w programie "Tak jest" w TVN24. Zaznaczył, iż nie wierzy w to, "że w Waszyngtonie nie zapaliło się zielone światło". Michał Sznajder (TVN24 BiS) wskazał, iż słowa krytyki, które płyną pod adresem amerykańskiego prezydenta "są właśnie takie, że Binjamin Netanjahu pokazał, że nie liczy się z Donaldem Trumpem". - W amerykańskiej publicystyce padł taki zwrot, że nie było ani zielonego, ani czerwonego światła - powiedział. Zwrócił też uwagę, że "w ostatnim czasie Donald Trump naciskał na Izrael, by się wstrzymał, by dał czas rozmowom, których kolejna tura miała się odbyć w niedzielę". Były ambasador RP na Łotwie i w Armenii wtrącił, że Trump "musiał wiedzieć wszystko", ponieważ "zapadły decyzje o wycofaniu dyplomatów, wcześniej jeszcze ściągnięcie amerykańskich obywateli z obszaru konfliktu".