Jest akt oskarżenia przeciwko Mariuszowi Kamińskiemu i Maciejowi Wąsikowi. Prokuratura zarzuca im, że nielegalnie brali udział w obradach Sejmu. - Czas pokaże, czy faktycznie byli winni, czy też nie. Ja nie mam takiego przekonania i nie jestem tutaj ani po jednej, ani po drugiej stronie - skomentował w programie "Tak jest" w TVN24 Bartłomiej Pejo (Konfederacja). Jego zdaniem, Kamiński i Wąsik przez tą sprawę zyskali rozgłos w elektoracie PiS. - Im o to chodziło, żeby być męczennikami - ocenił polityk. - Myślę, że panowie zdawali sobie sprawę, że ta demonstracja, nieuznanie wyroku sądu, będzie ich kosztować - stwierdził senator Wojciech Konieczny (Lewica). Goście Piotra Marciniaka rozmawiali też o spotkaniu Nawrocki-Mentzen. Bartłomiej Pejo potwierdził, że jednym z tematów rozmowy był pakt senacki PiS i Konfederacji.