Stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego nie jest po drodze Jarosławowi Kaczyńskiemu. O co chodzi byłemu premierowi, chce, żeby prezes go wyrzucił z partii? Według prof. Marka Migalskiego "chyba na razie nie". - Jeśli tak, to za rok, bo teraz byłoby to dla niego krytycznie niekorzystne - ocenił politolog. Według Migalskiego, Morawiecki zdecydował się na stworzenie stowarzyszenia, bo poczuł się zmarginalizowany po wyborze Przemysława Czarnka na kadydata na premiera. Tymczasem prezes Kaczyński, "jeśli chce uciąć głowę tej hydrze", to na zdecydowane kroki powinien zdecydować się właśnie teraz. Migalski, mówiąc o stowarzyszeniu Morawieckiego, które ma ściągać centrowych wyborców PiS, stwierdził, że "w centrum jest pusto". - Wszystkie inicjatywy, które szły do centrum, skończyły fatalnie. Dzisiaj to widzimy na przykładzie Polski 2050. Są wyborcy niezdecydowani, ale nie ma centrowych - ocenił politolog, dodając, że "wszyscy jesteśmy radykałami i wariatami". Odnosząc się do wyboru Przemysława Czarnka jako kandydata PiS na premiera powiedział, że "efekt Czarnka nie nastąpił, na razie", ale "pomysł jest dobry, intuicja ich nie zawodzi".