Może przede wszystkim skutecznie bić na alarm w takich sytuacjach, kiedy rząd robi głupoty - odpowiedział w "Kropce nad i" Adrian Zandberg, pytany o to, co pięcioro posłów Razem może zrobić w opozycji. Jako wspomnianą "głupotę" wskazał propozycje dotyczące nauki, które nazwał wprost "głodzeniem nauki". Dopytywany, dlaczego Razem nie weszło do koalicji, oznajmił, że jego partia miała konkretne warunki i "nie były one stołkowe". - Ja nie będę robił gęby cholewy - oświadczył Zandberg. Stwierdził również, że wierzy w to, że jego ugrupowanie wejdzie do Sejmu w kolejnych wyborach, bo miernikiem tego, jakie mam poparcie jest to, ile on sam zdobył głosów w wyborach prezydenckich. - Padł na mnie milion głosów, wierzę w realne głosy - oznajmił Zandberg.