W poniedziałek w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej Jarosław Kaczyński wygłosił oświadczenie. - Mamy za sobą wybory prezydenckie, które były przeprowadzone w skrajnie nierównych warunkach. Stosowano metody dyfamacyjne, odrażające, wszelkiego rodzaju chwyty, które nie powinny mieć miejsca w trakcie demokratycznych wyborów. Kandydat wspierany przez PiS wygrał te wybory. Stało się tak, ponieważ ta władza, która dzisiaj jest u steru, nie dotrzymała obietnic - mówił prezes PiS. Stwierdził, że wyborcy pokazali obecnemu rządowi "czerwoną kartkę". - To jest klęska demokracji walczącej. Taki rząd powinien po prostu odejść - podkreślił. Jarosław Kaczyński zaproponował też rozwiązanie. - Takim rozwiązaniem jest rząd techniczny. Rząd, który będzie, podobnie jak prezydent, bezpartyjny - zaproponował i wskazał, że "szef tego rządu powinien być wyłoniony w rozmowach z wszystkimi, którzy byliby skłonni taki pomysł poprzeć". - To nie musiałby być człowiek, który ma z nami jakieś związki - dodał.