Kredyty na zakup broni za równowartość prawie dwustu miliardów złotych w obcej walucie, w większości w euro i w dodatku zaciągnięte w europejskich bankach. Brzmi znajomo? Nie, nie jest to zbiór powodów, za które politycy Zjednoczonej Prawicy i prezydent Karol Nawrocki krytykowali program SAFE, a warunki, na których sami, kilka lat temu kupowali sprzęt wojskowy. To nie jedyne ustalenia dziennikarskiego śledztwa Piotra Świerczka. Bo oprócz podobieństw są też różnice. Kredyty zaciągnięte przez rząd PiS są wyżej oprocentowane, czyli będą nas kosztować więcej, a sprzęt za nie kupiony jest i będzie produkowany w zagranicznych, a nie polskich fabrykach. Dlaczego w takim razie politycy PiS tak zaciekle atakowali i atakują europejski program wzmacniający polskie bezpieczeństwo?