Zdecydowanie czuję się Polakiem, ale to był proces. Pięć lat temu prezydent nadał mi polskie obywatelstwo, to był dla mnie bardzo inspirujący dzień, chociaż czułem pewien ciężar - wspominał Patrick Ney, laureat nagrody "BohaterON" za popularyzowanie wiedzy o powstaniu warszawskim. Choć urodził się w Wielkiej Brytanii, zafascynowany polską historią, po dziesięciu latach spędzonych nad Wisłą został obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej. - Zdałem sobie nagle sprawę, że jako obywatel muszę żyć zgodnie z polską konstytucją, która mówi między innymi, że gdyby była wojna, musiałbym służyć narodowi - przyznał. - To jest dla mnie niesamowite, że można zostać Polakiem - dodał. Pytany, skąd jego zainteresowanie powstaniem warszawskim, Patrick Ney odpowiedział, że przed przybyciem do Polski "nie miał o nim zielonego pojęcia". - Było tyle cierpienia, tyle morderstw. Chodząc po Warszawie, człowiek stąpa po grobach - zauważył i dodał, że "sposób, w jaki Polacy upamiętniają swoich bohaterów, jest niesamowity".