11-latek na hulajnodze jechał drogą krajową

Mężczyzna zaatakował dziecko jadące hulajnogą (zdjęcie ilustracyjne)
Chłopiec na hulajnodze na drodze krajowej
Źródło zdj. gł.: Kamil Smyk/Shutterstock
Chłopca zauważył na drodze krajowej patrol drogówki. Nikogo na hulajnodze nie powinno tam być, a 11-latek jechał wieczorem bez światła i odblasków. Zajmie się nim teraz sąd rodzinny. Policja zaznacza, że nie chodzi o karę, ale przestrogę.

W piątek wieczorem 26 września policjanci z wydziału drogowego w Prudniku, patrolując drogę krajową numer 40, zauważyli chłopca na hulajnodze elektrycznej. - Jechał bez żadnego oświetlenia, bez odblasków - mówi aspirant sztabowy Piotr Chwastowski z policji wojewódzkiej w Opolu..

Samochody mogą poruszać się tam z prędkością do 90 kilometrów na godzinę.

- Była to skrajnie niebezpieczna sytuacja - podkreśla policjant. A według przepisów - wykroczenie.

Ojciec chłopca nic nie wiedział

Patrol natychmiast zatrzymał chłopca i sprowadził jego ojca, który stwierdził, że syn miał pojeździć tylko po polach i drogach gruntowych. - Z niewiadomych przyczyn postanowił jechać drogą krajową - mówi Chwastowski.

Sprawa chłopca trafi do sądu rodzinnego. Chwastowski zaznacza, że nie chodzi o ukaranie 11-latka. - Ale aby dotrzeć do jego świadomosci i do osób, które słyszą tego typu informacje, aby nie robić tego typu rzeczy - mówi.

Hulajnogą można poruszać się wyłączne po ulicy, gdzie obowiązuje prędkość wynosi do 30 kilometrów na godzinę, a jeśli na jezdni natężony ruch samochodów, to po chodniku, pamiętając, że tam pierwszeństwo mają piesi.

Źródło: tvn24.pl
Autorka/Autor: mag/gp
Czytaj także: