Sąd Rejonowy w Giżycku aresztował na trzy miesiące 37-letniego mężczyznę, podejrzanego o zabójstwa 78-letniego taksówkarza. Z ustaleń prokuratury wynika, że powodem śmierci 78-latka była utrata krwi w wyniku licznych ran kłutych i ciętych.
Informację przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski.
37-latek nie przyznał się do zarzutu zabójstwa i odmówił składania wyjaśnień. Grozi mu dożywocie.
Taksówkarz wykrwawił się za kierownicą
Do zbrodni doszło w sylwestrowy wieczór. Policjanci z Giżycka zostali powiadomieni o taksówce, która jechała od krawężnika do krawężnika. Zgłaszający podejrzewali, że kierowca może być pod wpływem alkoholu. Kiedy auto się zatrzymało i otworzono drzwi, okazało się, że 78-latek siedzący za kierownicą ma liczne rany i jest zakrwawiony. Wezwana na miejsce załoga karetki stwierdziła śmierć taksówkarza
- Policjanci bardzo szybko ustalili trasę, którą poruszał się taksówkarz. W trakcie podjętych działań na jednej z ulic został zatrzymany mężczyzna, który mógł mieć udział w tym tragicznym zdarzeniu. Zatrzymano 37-latka, który miał blisko promil alkoholu w organizmie - mówił nam podkomisarz Tomasz Markowski, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.
37-latek jest mieszkańcem gminy Giżycko. Jak podawała policja, w jego domu zabezpieczono nóż, który prawdopodobnie został użyty do ataku na taksówkarza.
Autorka/Autor: mag
Źródło: PAP/ tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: zGiżycka.pl