Zbigniew Romaszewski spodziewa się wyboru i ocenia w rozmowie z "Rz": - Przyznać się do błędu jest lepiej niż tkwić w błędzie, który jest dla wszystkich oczywisty.
Potwierdza, że pod koniec ubiegłego tygodnia rozmawiał z Bogdanem Borusewiczem. - Poprosiłem go o spotkanie. I właściwie wyjaśniliśmy sobie wszystkie kwestie - mówi.
Źródło: "Rzeczpospolita"