Według niej, mimo nieokrągłej, 68. rocznicy zbrodni obchody były zaskakująco bogate. Do Katynia pojechał prezydent Lech Kaczyński. Były kwiaty, spotkania, płomienne przemowy, "żyjmy przyszłością, ale pamiętajmy o przeszłości", itd. A przed wyjazdem gościnny występ głowy państwa na łamach prorządowego "Faktu". Łamy akurat tej gazety wybrane na miejsce prezydenckiej wypowiedzi o Katyniu nie wydają się zbyt fortunne. Te imponderabilia nie są jednak dla rządowych propagandystów warte uwagi - pisze "Trybuna".
Źródło: Trybuna