Policjanci z Lubartowa (Lubelskie) interweniowali w sprawie małej wiewiórki. Dostali zgłoszenie, że pod drzewem leży bezradne zwierzę. Wiewiórka wypadła z dziupli i nie była w stanie samodzielnie się poruszać. Teraz jest pod opiekę specjalistów.
To było nietypowe zgłoszenie. Przed południem policja została zaalarmowana, że na ulicy Lipowej w Lubartowie, pod jednym z drzew, leży małe, bezradne zwierzę.
Gdy mundurowi przyjechali na miejsce, zauważyli maleńką wiewiórkę, która najprawdopodobniej wypadła z dziupli. Zwierzę było zbyt małe, aby mogło samodzielnie się poruszać.
Przewieźli ją do lekarza weterynarii
"Funkcjonariusze ostrożnie zabezpieczyli wiewiórkę, aby zapewnić jej ciepło i bezpieczeństwo. Następnie podjęli decyzję o przewiezieniu jej do najbliższego lekarza weterynarii, gdzie zwierzątko otrzymało fachową pomoc" - pisze w komunikacie młodszy aspirant Jagoda Maj z Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie.
Wiewiórka trafiła do specjalistycznej placówki, gdzie zostanie otoczona opieką do czasu, aż będzie mogła wrócić na wolność.
ZOBACZ TEŻ: Pies wpadł do 15-metrowej studni. Interweniowali strażacy
"Jeśli znajdziesz ranną, osłabioną lub osieroconą dziką zwierzynę, nie pozostawiaj jej bez pomocy. W takich sytuacjach najlepiej skontaktować się z odpowiednimi służbami lub specjalistami, którzy udzielą zwierzęciu profesjonalnej opieki" - apeluje policja.
Autorka/Autor: tm/gp
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KPP Lubartów