Rodzi się tam jedno dziecko na dobę. Szpital podjął decyzję

Dzieci rodzi się coraz mniej (zdjęcie ilustracyjne)
Brzeziny (woj. łódzkie)
Źródło: Google Maps
Koszty utrzymania oddziału to trzy miliony złotych rocznie, a porodów coraz mniej. W maju w szpitalu w Brzezinach (Łódzkie) ma zostać zlikwidowana porodówka. Zaoszczędzone fundusze mają zostać przeznaczone na dodatkowe miejsca na innych oddziałach.

W czwartek o zamknięciu oddziału położniczego w brzezińskim szpitalu rozmawiano podczas nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu w Brzezinach (Łódzkie). Mniejszościowym udziałowcem szpitala jest tamtejsze starostwo powiatowe. Starosta brzeziński Bartłomiej Lipski wyjaśnił, że likwidacja oddziału położniczego związana jest z aktualną sytuacją demograficzną oraz systematycznym spadkiem liczby porodów. Wskazano, że w ubiegłym roku w placówce odebrano 252 porody, przy 500 w 2018 r. Do tego tylko 88 pacjentek było mieszkankami powiatu brzezińskiego.

"Jak dobrze pójdzie, rodzi się jeden noworodek na dobę"

Obecna na sesji prezes Powiatowego Centrum Zdrowia w Brzezinach Renata Mikołajczyk podkreśliła, że jest to "głęboko przemyślana i świadoma decyzja". - Statystycznie, jak dobrze pójdzie, rodzi się jeden noworodek na dobę. To jest ewenement, żeby utrzymywać cały sztab ludzi dla jednego porodu dziennie. Mimo że bardzo cenimy kadrę i ludzi, to demografii ani obiektywnych czynników nie jesteśmy w stanie przeskoczyć. Nakładają się na to też problemy kadrowe i także z tych przyczyn możemy być zmuszeni do wstrzymania pracy oddziału - powiedziała.

Musieli dołożyć 13 milionów złotych

Poinformowała, że mimo niewielkiej liczby porodów utrzymywanie porodówki kosztuje szpital rocznie około 3 milionów złotych. Zaoszczędzone po jej zamknięciu fundusze mają być przeznaczone między innymi na rozbudowę bazy łóżkowej na oddziałach: internistycznym, chirurgicznym, pediatrycznym i onkologicznym. - Tylko w ostatnich czterech latach spółka musiała dołożyć 13 milionów złotych, żeby utrzymywać odcinek położniczo-neonatologiczny, na czym cierpią inne odziały, które mają pacjentów. Zdecydowaliśmy więc, że będziemy zwiększać bazę łóżkową oddziałów, na których pacjenci najdłużej oczekują na świadczenia i hospitalizację - tłumaczyła Mikołajczyk.

"Trzeba stanąć przed trudną decyzją"

Przedstawiciele szpitala zapewniali, że decyzja o likwidacji porodówki nie jest podyktowana jedynie względami ekonomicznymi i była ona odkładana od kilku lat. - Jedynym aspektem, którym się kierowaliśmy jest realna ocena potrzeb mieszkańców i pacjentów w naszym powiecie. Utrzymywanie fikcji, że mamy zapotrzebowanie na usługi położnicze w Brzezinach jest nieuzasadnione. Uważamy, że możemy znacznie lepiej przysłużyć się społeczeństwu, robiąc reorganizację i rozbudowując szpital. Trzeba stanąć przed trudną decyzją. Nie chcemy dopuścić do niekontrolowanego zamknięcia oddziału położniczego, tylko zrobić to w sposób transparentny i z korzyścią dla pacjentów - przekonywał dyrektor do spraw medycznych szpitala dr n. med. Maciej Berut.

Mikołajczyk poinformowała, że likwidacja porodówki i reorganizacja szpitala ma nastąpić w maju. Po jej zamknięciu przyszłe mamy z powiatu brzezińskiego i okolic na poród będą musiały jechać do oddalonych o około 30 kilometrów szpitali w Łodzi. Berut zapewnił, że nie wpłynie to na ich bezpieczeństwo. - Opieka nad kobietami ciężarnymi do 22. tygodnia ciąży będzie zapewniona nadal w naszym szpitalu. Natomiast w zakresie miejsca porodu jesteśmy w trakcie ustaleń. Mamy już ustne zgody dużych ośrodków typu CKD w Łodzi i Centrum Zdrowia Matki Polki, które chcą chętnie zająć się naszymi pacjentkami - dodała Mikołajczyk.

Porodówka ma zniknąć. Co w zamian?

Starosta wyjaśnił, że z uwagi na mniejszościowe udziały właścicielskie w placówce władze powiatu nie miały wpływu na decyzję podjętą przez władze spółki zarządzającej szpitalem. - Analizowaliśmy pod względem formalno-prawnym wszystkie możliwości pozwalające nam zablokować tę decyzję. Mimo chęci i starań nie mogliśmy tego zrobić i zaczęliśmy rozmowę o tym, co możemy dać mieszkańcom w zamian - przyznał Lipski. W ich ramach określono kluczowe warunki dalszego funkcjonowania szpitala, w tym m.in.: utrzymanie oddziału ginekologicznego oraz opieki nad pacjentkami do 22. tygodnia ciąży, zapewnienie ciągłości zatrudnienia dla obecnego personelu, zwiększenie liczby łóżek na innych oddziałach oraz zapewnienie pacjentkom możliwości bezpiecznego porodu w wyspecjalizowanych placówkach o wyższym poziomie referencyjnym.

Co czwarta porodówka znika z mapy Polski

W trakcie sesji radni podjęli uchwałę, w której zaapelowali do rządzących o podjęcie działań mających na celu utrzymanie oraz systemowe wsparcie oddziałów położniczych w szpitalach powiatowych. Zwrócono w niej uwagę na drastyczny spadek urodzeń w kraju oraz zniknięcie co czwartej porodówki z mapy Polski w ciągu ostatnich 15 lat. "W wielu przypadkach decyzje o ich zamknięciu wynikają nie z braku potrzeby społecznej, lecz z powodu finansowania, który uzależnia dochody oddziału niemal wyłącznie od liczby porodów. Taki mechanizm jest szczególnie krzywdzący dla szpitali powiatowych, które odgrywają kluczową rolę w zapewnieniu dostępności świadczeń zdrowotnych dla lokalnych społeczności (…) W związku z powyższym zasadne wydaje się rozważenie zmiany modelu finansowania tych świadczeń” - uzasadniono. Oddział położniczo-ginekologiczny w szpitalu w Brzezinach był często wyróżniany jako jeden z najlepszych w województwie łódzkim, ciesząc się bardzo dobrą opinią wśród pacjentek.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: