Bankructwa firm dotknęły łącznie około 54 tys. miejsc pracy, co jest najwyższym wynikiem od trzeciego kwartału 2020 roku. Wówczas było to związane z upadłością kilku dużych firm, takich jak Esprit, Vapiano i Wirecard. Podobnie jak w poprzednich kwartałach, również w pierwszym kwartale 2026 roku największy odsetek miejsc pracy zagrożonych w związku z upadłościami przypadał na przemysł przetwórczy.
Najgorszy wynik od 2005 roku
Szczególnie wysoka liczba upadłości przypadła na marzec. Analiza IWH wykazała wzrost o 17 proc. w porównaniu z lutym, do 1716 przypadków. W zestawieniu ze średnią dla marca z lat poprzedzających pandemię COVID-19 liczba przedsiębiorstw, które ogłosiły upadłość, była wyższa o 71 proc.
"Ostatnio miesięczna liczba upadłości spółek osobowych i kapitałowych była wyższa w czerwcu 2005 roku" - wyjaśnił IWH.
Jak podkreślono w raporcie, za wzrost liczby upadłości w pierwszym kwartale tego roku odpowiadało przede wszystkim nasilenie się bankructw mniejszych przedsiębiorstw.
Mało miejsca na optymizm
Prognozy na nadchodzące miesiące pozostają mało optymistyczne. "Nasze wskaźniki wyprzedzające nie pozostawiają zbyt wiele miejsca na optymizm w drugim kwartale 2026 roku" - powiedział Steffen Mueller z IWH. Jak dodał, liczba upadłości pozostanie bardzo wysoka i może osiągnąć poziom z marca.
Po dwóch latach recesji niemiecka gospodarka wzrosła w 2025 roku o 0,2 proc. Rząd Niemiec w styczniu obniżył prognozę wzrostu PKB na 2026 rok do 1,0 proc. z wcześniej oczekiwanych 1,3 proc. Ekonomiści oceniają zarazem, że konflikt USA z Iranem w 2026 roku może negatywnie odbić się na światowej gospodarce, m.in. przez wzrost cen ropy i gazu, zakłócenia w handlu oraz presję inflacyjną.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock