"Sukces wszystkich, którzy wspierali obronę niezależności sądownictwa"

26409211
Rosati: tam nie ma żadnej hierarchicznej zależności, prezydent nie jest nad prezesem Trybunału Konstytucyjnego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Radek Pietruszka
W stosunkach prezydenta z prezesem Trybunału Konstytucyjnego nie ma żadnej hierarchicznej zależności - powiedział w "Kropce nad i" Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, odnosząc się do wypowiedzi szefa TK po ślubowaniu nowych sędziów. - Skoro prezydent mógł odebrać ślubowanie od dwójki, to mógł odebrać je od całej szóstki - podkreślił z kolei prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" Bartłomiej Przymusiński. Czwartkowe wydarzenia komentował też mecenas Ryszard Kalisz.

W czwartek sześcioro wybranych w marcu sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyło ślubowanie w Sejmie. W uroczystości wzięli udział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i byli prezesi TK. Prezydent Karol Nawrocki, mimo zaproszenia, nie przyszedł, zaś szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki skrytykował całą ceremonię. - Dzisiaj złożone zostało pewne oświadczenie przez osoby wybrane na funkcję sędziów Trybunału Konstytucyjnego wobec notariusza - mówił na konferencji prasowej. Jak dodał, "ktoś sobie coś oświadczył, notariusz to podpisał, nie jest to dokument, który w jakikolwiek sposób wiąże prezydenta".

"Prezydent nie ma się nad czym zastanawiać"

Do słów Boguckiego odniósł się w "Kropce nad i" w TVN24 mec. Ryszard Kalisz, członek Państwowej Komisji Wyborczej. - Akt notarialny nie jest elementem tylko prawa prywatnego, jest również elementem prawa publicznego. Już pomijam, że stanowi gwarancję konstytucyjną, chociażby dla prawa własności, które można przenieść tylko w formie aktu notarialnego - powiedział.

Kalisz odnosił się też do słów prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, który ogłosił w czwartek po popołudniu, że za sędziów Trybunału może uznać tylko tych dwoje sędziów, którzy w zeszłym tygodniu złożyli ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. - Jeżeli ta czwórka przyjdzie jutro do Trybunału Konstytucyjnego, a prezes Święczkowski nie dopuści ich do wykonywania czynności sędziego Trybunału, to popełnia czyn zabroniony - powiedział.

Decyzję prezesa TK komentował także Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej. - Uderzyło w wypowiedzi pana prezesa Święczkowskiego takie stwierdzenie, że jeżeli pan prezydent potwierdzi, że to są prawidłowo ukształtowani sędziowie w tym sensie, że jeśli odbierze ślubowanie, to pan prezes Święczkowski dopuści te osoby do orzekania - powiedział.

Jak podkreślił, prezes TK "podlega konstytucji, nie prezydentowi". - Tam nie ma żadnej hierarchicznej zależności, to znaczy prezydent nie jest nad prezesem Trybunału Konstytucyjnego - powiedział Rosati.

W podobnym tonie wypowiadał się też Ryszard Kalisz. - Święczkowski nie ma żadnego obowiązku czekania na zawiadomienie od prezydenta - powiedział, dodając, że "prezydent nie ma żadnego obowiązku zawiadomienia". - Cały problem polega na tym, że my mamy tutaj do czynienia już dzisiaj z pełnymi sędziami.  I prezydent nie ma się nad czym zastanawiać, bo oni są zaprzysiężeni - podkreślił.

 - Pan minister Bogucki używa pojęcia, że to jest jakiś akt, czynność urzędowa to zaprzysiężenie. Nie, panie ministrze, artykuł 144 Konstytucji, niech pan mi tam wskaże, że akt ceremonialny jest czynnością urzędową prezydenta. Nie jest. Prezydent w tej ceremonii nie wydaje ani postanowienia, ani rozporządzenia, ani zarządzenia - podkreślił Kalisz. 

"To wyłącznie polityczne zaciemnianie obrazu"

Minister Bogucki mówił podczas konferencji prasowej, że prezydent nie odmówił przyjęcia ślubowania od pozostałych czworga sędziów. - Ci sędziowie mogli poczekać, mogli uzbroić się w cierpliwość - powiedział szef KPRP.

Słowa Boguckiego krytycznie ocenił prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" Bartłomiej Przymusiński. Jak podkreślił "moment, w którym prezydent zaprosił dwójkę sędziów do złożenia ślubowania był tym momentem, w którym możemy powiedzieć, że już możliwa była ocena sytuacji przez wszystkich".

- Nie ma żadnych istotnych różnic między procedurą wyboru całej szóstki. Skoro mógł odebrać ślubowanie od dwójki, to mógł odebrać je równie dobrze od całej szóstki. Mówienie o jakichś analizach prawnych jest wyłącznie politycznym zaciemnianiem obrazu - podkreślił.

"Postanowiły podjąć walkę o prawa i wolność obywateli"

Przymusiński zaznaczył też, że sędziowie zostali "prawidłowo wybrani przez Sejm". - Sędziowie TK podlegają tylko konstytucji i uchylanie się przez prezydenta od wypełnienia normy ustawowej nie może blokować im podjęcia obowiązków - podkreślił. - I tak samo tego nie będzie im mógł blokować pan Święczkowski, bo nie jest tak, że jedna osoba może mówić o tym, jakie reguły prawne wynikają z konstytucji i blokować działalność tak ważnej instytucji - dodał.

Jak ocenił Przymusiński, czwartkowe wydarzenia "to sukces wszystkich ludzi, którzy wspierali obronę niezależności sądownictwa". - Nareszcie mamy do czynienia z sytuacją, w której osoby, które stanęły wobec bezprawnych działań, bo w tym wypadku mówimy o bezprawności działania prezydenta, który uniemożliwiał im złożenie ślubowania, nie pochyliły głów i nie powiedziały, że nic nie można zrobić, tylko postanowiły podjąć walkę o prawa i wolność obywateli, o to, żeby zapewnić im prawo do prawidłowo ukształtowanego Trybunału - powiedział.

OGLĄDAJ: Ryszard Kalisz do Boguckiego: i pan takie bzdury mówi?
pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: