W czwartek w regionie Molise, położonym na wschodnim wybrzeżu Włoch, nad Adriatykiem, doszło do kolejnego osunięcia się ziemi. Z powodu zagrożenia władze ewakuowały z miejscowości Salcito w prowincji Campobasso 50 osób. Jak podał włoski portal Rai News, strażacy przez cały dzień prowadzili inspekcje techniczne uszkodzonych budynków, aby ocenić skalę szkód. Helikopter przeprowadził nad terenem lotniczą obserwację całego zbocza, aby monitorować postęp osuwiska.
W tym samym regionie kilka dni wcześniej, we wtorek, również doszło do osunięcia się ziemi. Było ono następstwem obfitych opadów deszczu. Wstrzymano ruch na części autostrady A14. Ponadto na skutek osuwiska uszkodzona została biegnąca wzdłuż wybrzeża Adriatyku linia kolejowa. Tory na odcinku łączącym Montenero di Bisaccia z Termoli wygięły się nawet o dziesięć centymetrów.
Stan wyjątkowy
Włoski rząd wprowadził w Molise stan wyjątkowy. Dzięki niemu region otrzyma odpowiednie wsparcie finansowe. Minister infrastruktury Matteo Salvini odwiedził zniszczony przez osuwisko region i poinformował, że na jego odbudowę przekaże początkowo 10 milionów euro.
W związku z nadzwyczajnymi zjawiskami pogodowymi, które wystąpiły od 30 marca 2026 r., w regionach Abruzji, Basilicata, Molise i Apuli ogłoszono stanu wyjątkowy na okres dwunastu miesięcy.
Według lokalnych mediów grunt w okolicach Petacciato, gdzie osunęła się we wtorek ziemia, jest niestabilny już od ponad wieku. Ostatnie poważne ruchy ziemi wystąpiły tam w 2015 roku. Problemy dotknęły wtedy przede wszystkim obszarów zamieszkania - kilkanaście domów zostało tak poważnie uszkodzonych, że trzeba było je zburzyć.