Aktor Wiesław Gołas nie żyje

golas
Aktor Wiesław Gołas nie żyje
Źródło: TVN24

Wiesław Gołas, aktor teatralny i filmowy, zmarł w wieku 90 lat. Grał między innymi w serialach "Czterej pancerni i pies" oraz "Czterdziestolatek".

9 października ubiegłego roku Wiesław Gołas skończył 90 lat. - Nie przewidywałem dla siebie takiego poważnego wieku, ale skoro w niebie tak zarządzono, to się nie sprzeciwiam - powiedział wówczas Polskiej Agencji Prasowej.

Kilka dni po urodzinach aktor miał udar. Cztery miesiące później Maria Krawczyk-Gołas mówiła, że jej mąż czuje się dobrze, ale ma problemy z mówieniem. 4 września aktor trafił do szpitala po drugim wylewie. Pogotowie zabrało go z Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie, gdzie tymczasowo przebywał.

Wiesław Gołas urodził się w 1930 roku w Kielcach. W 1943 wstąpił do Szarych Szeregów, gdzie przybrał pseudonim Wilk. W grudniu 1944 został aresztowany przez Gestapo. 

W 1954 roku ukończył warszawską Państwową Wyższą Szkołę Teatralną. Zadebiutował na scenie Teatru Dolnośląskiego we Wrocławiu. W latach 1955 - 1985 występował na deskach Teatru Dramatycznego, a w latach 1985 - 1992 Teatru Polskiego. Był członkiem Kabaretu Starszych Panów i Kabaretu Dudek.

Wiesław Gołas wcielił się w ponad 120 ról

Gołas był odtwórcą ponad 120 ról filmowych, teatralnych i telewizyjnych. Zagrał między innymi w "Szkicach węglem", "Dezerterze", "Poszukiwanym, poszukiwanej", "Potopie", "Lalce", a także serialach: "Alternatywy 4", "Czterej pancerni i pies", "Czterdziestolatek". 

Był wykonawcą słynnej piosenki "W Polskę idziemy".

Został uhonorowany między innymi Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Brązowym Medalem "Za zasługi dla obronności kraju".

W 2020 roku otrzymał doroczną Nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego za całokształt twórczości.

Muszyński: zawsze podszywał humor czymś takim bardzo poważnym

Łukasz Muszyński z portalu Filmweb mówi, że myśląc o Wiesławie Gołasie, wspomina przede wszystkim "dzieciństwo spędzone przed telewizorem" i seriale takie jak "Czterej pancerni i pies". - Zawsze gdzieś tam Gołas podszywał ten humor czymś bardzo poważnym - stwierdził.

Wspomniał również o współpracy aktora ze Stanisławem Bareją. - Gołas podobno niestety miał kiedyś konflikt z takim dość ważnym w PRL-owskim środowisku filmowym reżyserem Bohdanem Porębą, który wprowadził na niego zapis, że "Gołasowi nie wolno dawać ról", a Stanisław Bareja, z którym Gołas współpracował przy serialu "Kapitan Sowa na tropie", stwierdził, że nie może tak być, tak wybitny aktor nie może pozostawać w cieniu - opowiadał.

- To był aktor wszechstronny, choć oczywiście te role komediowe to było to, za co widzowie go kochali - mówił. - Sam Gołas mówił, że bardzo duży wpływ na to, jakim był aktorem miała II wojna światowa. Przypomnijmy, że w trakcie wojny Gołas wstąpił do Szarych Szeregów, został aresztowany przez Gestapo, poddawany był różnego rodzaju torturom. Nigdy oczywiście się nie sprzedał i żadnej informacji na temat swoich kolegów nie wydał, natomiast to były traumatyczne doświadczenia - dodał. - Dlatego on zawsze twierdził, że nawet jak grał role komediowe, to zawsze był tam także jakiś pierwiastek tragiczno-poważny - przypomniał.

Czytaj także: