Na filmiku, który otrzymaliśmy na Kontakt24, widzimy wyprzedzanie innego kierowcy, podczas gdy autor nagrania zwolnił przed przejazdem, by upewnić się, że może bezpiecznie przejechać.
"Jeszcze mnie zwyzywał"
- Od trzech dni stacje trąbią o sytuacji na przejazdach kolejowych, a tu tego typu zachowanie. Zdenerwowało mnie to. Ja zwalniam do około ośmiu kilometrów na godzinę, a jestem wyprzedzany na przejeździe kolejowym. Nie próbował nawet upewnić się, czy przypadkiem nie nadjeżdża pociąg. To szczególnie nieodpowiedzialne zachowanie. Jeszcze mnie zwyzywał przez szybę - opowiadał pan Tadeusz.
Mężczyzna dodał, że często spotyka się z podobnymi sytuacjami na drodze. - Nagminne to jest wręcz. Są oczywiście różne sytuacje na drogach, nikt przecież nie jest idealnym kierowcą, ale nie aż tak wielka głupota jak ta - skrytykował. Pan Tadeusz przekazał nagranie policji.
Zderzenie na przejeździe, jedna ofiara śmiertelna
Przypomnijmy: w środę doszło do katastrofy kolejowej w miejscowości Sokolniki Suche. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że kierujący pojazdem ciężarowym wjechał na tory pomimo nadawanego sygnału świetlnego zakazującego wjazdu, doprowadzając do zderzenia z pociągiem InterCity "Koziołek" relacji Lublin Główny - Szczecin. W wyniku wypadku wykoleiła się lokomotywa elektryczna oraz dwa pierwsze wagony składu, którym podróżowało co najmniej 114 osób, w tym troje członków załogi. Do szpitali trafiło 10 osób w wieku od 27 do 71 lat. Dwie z nich po opatrzeniu zostały zwolnione, osiem nadal przebywa w szpitalach w Radomiu, Kielcach i Opocznie. Ofiarą śmiertelną wypadku jest 39-letnia mieszkanka okolic Lublina.
Śledztwo w sprawie katastrofy wszczęła Prokuratura Rejonowa w Przysusze. Postępowanie dotyczy nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej życiu i zdrowiu około 120 osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach, w konsekwencji czego zginęła jedna osoba, a kilka innych odniosło obrażenia ciała. Czyn ten jest zagrożony karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.