"Nie próbował się upewnić, czy nie nadjeżdża pociąg i jeszcze mnie zwyzywał"

Wyprzedzanie na przejeździe kolejowym
Wyprzedzanie na przejeździe kolejowym, Dobczyn (Mazowieckie)
Źródło wideo: Kontakt24 / Tedi32
Źródło zdj. gł.: Kontakt24 / Tedi32
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Otrzymaliśmy nagranie niebezpiecznej sytuacji w Dobczynie (Mazowieckie). Kamerka samochodowa kierowcy nagrała, jak inny kierujący wyprzedza go na przejeździe kolejowym. Do sytuacji doszło w czwartek, dzień po katastrofie kolejowej w Sokolnikach Suchych.
Artykuł zawiera materiały przesłane na KONTAKT24

Na filmiku, który otrzymaliśmy na Kontakt24, widzimy wyprzedzanie innego kierowcy, podczas gdy autor nagrania zwolnił przed przejazdem, by upewnić się, że może bezpiecznie przejechać.

"Jeszcze mnie zwyzywał"

- Od trzech dni stacje trąbią o sytuacji na przejazdach kolejowych, a tu tego typu zachowanie. Zdenerwowało mnie to. Ja zwalniam do około ośmiu kilometrów na godzinę, a jestem wyprzedzany na przejeździe kolejowym. Nie próbował nawet upewnić się, czy przypadkiem nie nadjeżdża pociąg. To szczególnie nieodpowiedzialne zachowanie. Jeszcze mnie zwyzywał przez szybę - opowiadał pan Tadeusz.

Mężczyzna dodał, że często spotyka się z podobnymi sytuacjami na drodze. - Nagminne to jest wręcz. Są oczywiście różne sytuacje na drogach, nikt przecież nie jest idealnym kierowcą, ale nie aż tak wielka głupota jak ta - skrytykował. Pan Tadeusz przekazał nagranie policji.

Wyprzedzanie na przejeździe kolejowym
Wyprzedzanie na przejeździe kolejowym
Źródło zdjęcia: Kontakt24 / Tedi32

Zderzenie na przejeździe, jedna ofiara śmiertelna

Przypomnijmy: w środę doszło do katastrofy kolejowej w miejscowości Sokolniki Suche. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że kierujący pojazdem ciężarowym wjechał na tory pomimo nadawanego sygnału świetlnego zakazującego wjazdu, doprowadzając do zderzenia z pociągiem InterCity "Koziołek" relacji Lublin Główny - Szczecin. W wyniku wypadku wykoleiła się lokomotywa elektryczna oraz dwa pierwsze wagony składu, którym podróżowało co najmniej 114 osób, w tym troje członków załogi. Do szpitali trafiło 10 osób w wieku od 27 do 71 lat. Dwie z nich po opatrzeniu zostały zwolnione, osiem nadal przebywa w szpitalach w Radomiu, Kielcach i Opocznie. Ofiarą śmiertelną wypadku jest 39-letnia mieszkanka okolic Lublina.

Śledztwo w sprawie katastrofy wszczęła Prokuratura Rejonowa w Przysusze. Postępowanie dotyczy nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej życiu i zdrowiu około 120 osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach, w konsekwencji czego zginęła jedna osoba, a kilka innych odniosło obrażenia ciała. Czyn ten jest zagrożony karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Źródło: Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Czytaj także: