Znaleźli pozostałości obozu partyzantów AK. "To wspaniała kapsuła czasu"

Znaleziska zostały zaprezentowane marszałkowi województwa Piotrowi Całbeckiemu
Cenne znaleziska archeologiczne odkryto we Wdeckim Parku Krajobrazowym
Źródło: Mateusz Sosnowski, WPK, Mikołaj Kuras

Na terenie Wdeckiego Parku Krajobrazowym w Borach Tucholskich odnaleziono pozostałości po obozie partyzanckim "Świerki 101" z okresu drugiej wojny światowej dowodzonego przez kapitana Alojzego Bruskiego. Odkrywcy natrafili między innymi na broń i medalik rzymskokatolicki. Niewykluczone, że przedmioty już niebawem zostaną udostępnione szerszej publiczności.

W połowie grudnia ubiegłego roku pracownicy Wdeckiego Parku Krajobrazowego oraz wolontariusze natrafili na pozostałości ziemianek, broń oraz medalik należący prawdopodobnie do kapitana Alojzego Bruskiego, pseudonim Grab, dowódcy oddziału, który działał w ramach zgrupowania Inspektoratu Bydgoskiego Armii Krajowej.

Czytaj też: "Przełomowe wydarzenie w historii polskiej nauki", szczątki pierwszych Słowian i zwierzęta sprzed milionów lat

Jak tlumaczy w rozmowie z tvn24.pl archeolog Olaf Popkiewicz, to jeden z najliczniejszych i najaktywniejszych bojowo oddziałów Armii Krajowej, działających na Pomorzu w czasie okupacji.

Znaleziska zostały zaprezentowane marszałkowi województwa Piotrowi Całbeckiemu
Znaleziska zostały zaprezentowane marszałkowi województwa Piotrowi Całbeckiemu
Źródło: Mikołaj Kuras

Bezprecedensowe odkrycie w Borach Tucholskich

- Za pomocą LIDAR-u (lotniczego skanowania laserowego) udało nam się namierzyć relikty ziemianek, które wyglądały dość dziwacznie. Weszliśmy w ten teren. Pierwsze odkrycie, którego dokonaliśmy po 5-10 minutach, to był to złożony depozyt w jednej z ziemianek, w którym znajdowały się dwa pistolety. Następnie odnaleźliśmy też medalik rzymskokatolicki z pielgrzymki do Włoch. Przy tym była również brytyjska i radziecka amunicja z okresu drugiej wojny światowe. Obok też znaleźliśmy pistolet maszynowy, który był używany przez oddziały SS. To taki typowy zestaw partyzancki - wylicza Olaf Popkiewicz.

Pistolet produkcji czeskiej CZ vs. 28, odnaleziony na terenie obozowiska partyzantów, należący prawdopodobnie do kpt. Alojzego Bruskiego
Pistolet produkcji czeskiej CZ vs. 28, odnaleziony na terenie obozowiska partyzantów, należący prawdopodobnie do kpt. Alojzego Bruskiego
Źródło: Mateusz Sosnowski, WPK
Znaleziska zostały zaprezentowane marszałkowi województwa Piotrowi Całbeckiemu
Znaleziska zostały zaprezentowane marszałkowi województwa Piotrowi Całbeckiemu
Źródło: Mikołaj Kuras

Popkiewicz podkreśla, że znaleziska związane z ruchem oporu z czasów drugiej wojny światowej są tak naprawdę mało popularne. - Na terenach włączonych do Niemiec działalność partyzancka nie rozwinęła się tak jak w Generalnym Gubernatorstwie. Partyzanci na tym terenie to swoistego rodzaju efemerydy. Działalność partyzancka była symboliczna. W skład tych zgrupowań wchodziły osoby, które nie miały czego szukać w zbiorowiskach ludzkich, więc wybierali obszary leśne. Zostało ich niewielu w bardzo wrogim środowisku, więc trafienie na jakieś ślady po nich było bardzo trudne. Nam się udało - dodaje archeolog.

Pistolet maszynowy produkcji niemieckiej ERMA Maschinenpistole (EMP 35), odnaleziony na terenie obozowiska partyzantów
Pistolet maszynowy produkcji niemieckiej ERMA Maschinenpistole (EMP 35), odnaleziony na terenie obozowiska partyzantów
Źródło: Mateusz Sosnowski, WPK

Olaf Popkiewicz wyjaśnia, że w relacjach partyzantów jest mowa o miejscu w pobliżu łąk o nazwie Gzelowe, gdzie miał znajdować się obóz oraz Dębia Góra. - Partyzanci opuścili je w pośpiechu w nocy pomiędzy 29 a 30 grudnia 1944 roku. Miejsce, do którego udało nam się dotrzeć, znajduje się dokładnie pomiędzy Dębią Górą a Gzelowym - zaznacza Popkiewicz.

Rewolwer belgijskiej produkcji Lefaucheux M1858 odnaleziony na terenie obozowiska partyzantów, należący prawdopodobnie do lppt. Alojzego Bruskiego
Rewolwer belgijskiej produkcji Lefaucheux M1858 odnaleziony na terenie obozowiska partyzantów, należący prawdopodobnie do lppt. Alojzego Bruskiego
Źródło: Mateusz Sosnowski, WPK

Mogą zostać udostępnione turystom

- To obóz partyzancki, który jesteśmy w stanie przypisać dokładnie do wydarzeń historycznych na podstawie relacji partyzantów przebywających w nim. Co więcej partyzanci musieli w pośpiechu opuszczać obóz, więc zabrali to, co mieli pod ręką, zostawiając szereg wyposażenia osobistego. Nam udało się na to natrafić. Tak się złożyło, że przez 80 lat nikt nie trafił w to miejsce i odkryliśmy je na nowo. To wspaniała kapsuła czasu. Wspaniałe wyposażenia wojskowe - podkreśla Mateusz Sosnowski z Wdeckiego Parku Krajobrazowego.

Znaleziska zostały zaprezentowane marszałkowi województwa Piotrowi Całbeckiemu
Znaleziska zostały zaprezentowane marszałkowi województwa Piotrowi Całbeckiemu
Źródło: Mikołaj Kuras

- Dowódcą oddziału był kapitan Alojzy Bruski, który bywał w tym obozie. Mamy rzeczy, który prawdopodobnie należały do niego. To postać legendarna, jeśli chodzi o ruch partyzancki na Pomorzu - dodaje Sosnowski.

Gdzie trafią znaleziska? - W tej chwili są na etapie opracowania i konserwacji. Chcielibyśmy na terenie parku stworzyć miejsce, gdzie te przedmioty mogłyby zostać wyeksponowane i udostępnione turystom. One są z Borów Tucholskich i dobrze, gdyby też tu zostały - kończy Mateusz Sosnowski.

Tabliczka Lasów Państwowych potwierdzająca rok nasadzenia drzew rosnących w obrębie odkrytego obozu partyzantów Armii Krajowej
Tabliczka Lasów Państwowych potwierdzająca rok nasadzenia drzew rosnących w obrębie odkrytego obozu partyzantów Armii Krajowej
Źródło: Mateusz Sosnowski, WPK

Cenne znaleziska zostały już zaprezentowane marszałkowi województwa kujawsko-pomorskiego Piotrowi Całbeckiemu, który docenił prace odkrywców i wyraził swoją nadzieję na to, że zostaną one włączone w struktury ścieżki edukacyjnej poświęconej Armii Krajowej.

Medalik (rewers i awers) przedstawiający Anioła Stróża oraz wizerunek Św. Rodziny, należący prawdopodobnie do kpt. Alojzego Bruskiego
Medalik (rewers i awers) przedstawiający Anioła Stróża oraz wizerunek Św. Rodziny, należący prawdopodobnie do kpt. Alojzego Bruskiego
Źródło: Mateusz Sosnowski, WPK

Jestem przekonany, że rekonstrukcja obozowiska i włączenie go do ścieżki edukacyjnej poświęconej Armii Krajowej w Borach Tucholskich sprawią, że ten szlak nabierze innego wymiaru.

"Odkrycie to pokazuje, że Park Krajobrazowy to nie tylko przyroda, ale także historia oraz dziedzictwo kulturowe. Nasze ziemie skrywają wciąż wiele tajemnic. To nie pierwsze i nie ostatnie odkrycie, którego udało się dokonać na terenie Wdeckiego Parku Krajobrazowego. Jestem przekonany, że rekonstrukcja obozowiska i włączenie go do ścieżki edukacyjnej poświęconej Armii Krajowej w Borach Tucholskich sprawią, że ten szlak nabierze innego wymiaru" - napisał w mediach społecznościowych Piotr Całbecki.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: