TVN24 | Kraków

Kangur albinos kicał po Rzeszowie. Uciekł z zagrody w ogrodzie zoologicznym. Cezar wrócił już do zoo

TVN24 | Kraków

Autor:
Źródło:
TVN24 Łódź
Kangur wydostał się na wolność w nocy z piątku na sobotę
Kangur wydostał się na wolność w nocy z piątku na sobotęTVN24 Łódź
wideo 2/4
TVN24 ŁódźKangur wydostał się na wolność w nocy z piątku na sobotę

Biały kangur o imieniu Cezar wydostał się z zagrody w ogrodzie zoologicznym prowadzonym przez fundację Podaruj Miłość i ruszył na wycieczkę życia. Egzotyczne zwierzę było widziane między innymi na ulicach Rzeszowa. Ostatecznie torbacz wrócił bezpiecznie do domu. Przedstawiciele placówki sprawdzają, jak to się stało, że udało mu się uciec. 

Juliusz i Cezar to dwa kangury albinosy, które są atrakcją ogrodu zoologicznego - "parku zwierząt" - prowadzonego przez fundację Podaruj Miłość w Nosówce w województwie podkarpackim. Fundacja zajmuje się wspieraniem rehabilitacji, terapii i usamodzielniania się osób z niepełnosprawnościami. - W sobotę rano zostaliśmy zaalarmowani, że z zagrody uciekły oba nasze kangury. Jednego z nich, Juliusza, znaleźliśmy w pobliżu. Niestety, Cezar zniknął. Nie było go w ogrodzie ani w jego okolicy - opowiada w rozmowie z naszym portalem Sylwia Wojciechowska, pracownica ogrodu. 

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Opowiada, że do pomocy w poszukiwaniach zostali ściągnięci wszyscy pracownicy ogrodu. - Wrzuciliśmy post na Facebooka, w którym opisaliśmy sytuację, i poprosiliśmy o pomoc - dodaje Sylwia Wojciechowska.

Poszukiwania ruszyły w sobotę przed 8 rano. W tym czasie - jak się okazało - Cezar miał już za sobą wiele pokonanych kilometrów. Lokalne media informowały o kolejnych mieszkańcach, którzy widzieli na ulicach Rzeszowa białego kangura. Zwierzę było widziane między innymi na osiedlu Staroniwo. 

Namierzony

Pracownicy ogrodu przez dwie godziny sprawdzali każdy trop, który do nich napływał. W końcu zadzwonił mężczyzna, który w sobotni poranek wyszedł na spacer z psem i zobaczył białego kangura na podrzeszowskich terenach zielonych. 

- Pojechaliśmy na miejsce. Kamień spadł nam z serca. Cezar był cały i zdrowy, chociaż wyraźnie wystraszony. Złapanie zwierzęcia nie było łatwe - mówi Sylwia Wojciechowska.

Pracownicy ogrodu zastawili samochodami drogę. Zwierzę udało się schwytać bez jego usypiania. - Cezar wrócił do domu. Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy nam pomagali, kiedy go szukaliśmy - dodaje rozmówczyni tvn24.pl.

Szukanie przyczyn

Przedstawiciele ogrodu nie są jeszcze pewni, jak to się stało, że ucieczka Juliusza i Cezara była możliwa. Podejrzewają, że porywisty wiatr uszkodził fragment zagrody. 

Juliusz i Cezar to kangury Bennetta (kangury białoszyje). Przedstawiciele tego gatunku osiągają około 70 centymetrów długości ciała i najczęściej ważą kilkanaście kilogramów. 

Kangur uciekł z miejscowości Nosówka

Autor:

Źródło: TVN24 Łódź

Źródło zdjęcia głównego: Fundacja Podaruj Miłość

Pozostałe wiadomości