Kładka powstająca w centrum Krakowa budzi emocje. Jest ruch prokuratury, zgłasza sprzeciw

Wizualizacja kładki łączącej Kazimierz i Ludwinów w Krakowie
Problemy przy budowie kładki w centrum Krakowa. Prokuratura miażdży inwestycję miasta
Źródło: TVN24

Prokuratura skierowała sprzeciw dotyczący "zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę" dla budowy kładki w centrum Krakowa. Przeprawa ma połączyć dwa obszary miasta - Kazimierz i Ludwinów. Według śledczych budowa kładki może skutkować wykreśleniem historycznego centrum miasta z Listy Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Od lat nieczynny hotel Forum z jednej strony, a z drugiej zabytkowy Kazimierz. Pomiędzy nimi Wisła, którą w 2026 roku mieszkańcy Krakowa i turyści mieliby przemierzać nową kładką pieszo-rowerową. Jej powstanie zapowiadano już 15 lat temu.

Choć roboty budowlane zaczęły się jeszcze na początku tego roku, teraz - w najbardziej pesymistycznym dla władz miasta scenariuszu - mogą stanąć na dobre. Jak poinformował w komunikacie magistrat, prokuratura skierowała "sprzeciw od decyzji dotyczącej zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę kładki". Śledczy wnieśli "o wznowienie postępowania w tej sprawie oraz natychmiastowe wstrzymanie wykonania decyzji do czasu prawomocnego zakończenia postępowania".

Czytaj też: Wbrew protestom chcą zbudować w Tatrach nowy wyciąg. Inwestycja została wstrzymana

Kraków straci wpis do UNESCO?

Jak dowiedział się dziennikarz Radia Kraków Patryk Kubiak, według prokuratury powstanie kładki może zniszczyć krajobraz wyjątkowego miejsca w sąsiedztwie Wawelu, skutkując m.in. wykreśleniem historycznego centrum Krakowa z Listy Światowego Dziedzictwa UNESCO. Śledczy uważają też, że decyzja prezydenta Krakowa została wydana z pominięciem rzeczywistej skali szkód w zieleni i bez badania wpływu na populację nietoperzy zamieszkujących centrum miasta.

Wizualizacja kładki łączącej Kazimierz i Ludwinów w Krakowie
Wizualizacja kładki łączącej Kazimierz i Ludwinów w Krakowie
Źródło: krakow.pl, Biuro Projektów Lewicki Łatak Sp. z o.o. Sp.K.

Miejscy urzędnicy przyznali, że wniosek prokuratury o wznowienie postępowania wpłynął do nich 30 lipca i jest obecnie "na wstępnym etapie jego rozpoznawania". Magistrat ma na to miesiąc.

O kontrowersjach związanych z kładką pisaliśmy w czerwcu. Część mieszkańców uważa, że projekt przeprawy jest przeskalowany i negatywnie wpłynie na odbiór otoczenia, w tym przede wszystkim zasłoni widok na Zamek Królewski na Wawelu. O swoich obawach związanych z wpisem na listę UNESCO pisał do prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego w styczniu tego roku resort kultury. Nowy prezydent Aleksander Miszalski bagatelizował sprawę, mówiąc, że "to trochę fake news".

Urzędnicy bronią kładki

Teraz urzędnicy bronią swoich decyzji w sprawie budowy kładki. - Akta pozwolenia na budowę posiadały pozwolenie wodnoprawne, posiadały też decyzje dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej o zwolnieniu z zakazów wynikających z prawa wodnego, posiadały też stanowiska Wód Polskich o ostateczności tej decyzji. W naszej ocenie te dokumenty były uzyskane przez inwestora i były ważne - powiedziała dziennikarzom Anna Kądziołka-Czupryńska, wicedyrektorka Wydziału Architektury i Urbanistyki Urzędu Miasta Krakowa.

Urzędniczka dodała, że innym zarzutem prokuratury jest wydanie pozwolenia na budowę bez decyzji środowiskowej. - W naszej ocenie inwestycja (...) takiej środowiskowej decyzji nie wymaga. Decyzje, które wymagają decyzji środowiskowej są wskazane w rozporządzeniu o udziale społeczeństwa. Tej inwestycji wprost nie wymieniono w tym rozporządzeniu, w związku z czym decyzja nie jest wymagana - podkreśliła.

Kądziołka-Czupryńska odpowiedziała też na argument o tym, że inwestycja miała być wydana z "rażącym naruszeniem prawa, konwencji UNESCO". - Do dzisiaj nie mamy w wydziale architektury żadnego postępowania, które by mówiło o tym, że ze względu na ewentualną możliwość wykreślenia miasta Krakowa z listy UNESCO należy z tą decyzją coś zrobić prawnie - tłumaczyła.

Najważniejsze parametry budowanej kładki Kazimierz-Ludwinów w Krakowie
Najważniejsze parametry budowanej kładki Kazimierz-Ludwinów w Krakowie
Źródło: "Fakty" TVN

W wydanym oświadczeniu miasto dodało, że w mocy pozostaje pozwolenie wojewódzkiego konserwatora zabytków, dlatego "roboty budowlane nie zostały wstrzymane i prowadzone są zgodnie z założonym harmonogramem".

"Zgodnie z pozwoleniem konserwatorskim usunięto trzy klony z górnego poziomu bulwaru Inflanckiego, kolidujące z inwestycją, tzn. jedno zostało przesadzone, a dwa wycięte. Poprzez wprowadzenie korekt do projektu i obniżenie ramp najazdowych na górnym bulwarze Inflanckim, nie było konieczności prowadzenia cięć technicznych w obrębie alei klonowej wzdłuż projektowanych zjazdów z kładki pieszo-rowerowej" - czytamy w komunikacie.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: