Tragedia miała miejsce w czwartek w Kleczy Dolnej niedaleko Wadowic. - 24-letni mieszkaniec powiatu wadowickiego podczas ścinki drzewa na terenie prywatnego lasu został uderzony w głowę gałęzią, która nagle odłamała się z wierzchołka - powiedziała tvn24.pl asp. sztab. Agnieszka Petek, oficer prasowa wadowickiej policji.
Wykluczyli udział osób trzecich
Mężczyznę próbowano reanimować, na miejscu lądował między innymi śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Nie udało się jednak uratować jego życia.
- Był to nieszczęśliwy wypadek. Policjanci wykluczyli w tej sprawie udział osób trzecich - poinformowała Petek.
Opracował Bartłomiej Plewnia /tok
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock