CBA w świętokrzyskim urzędzie marszałkowskim. Prokuratura: chodzi o przyznanie nienależnej dotacji

Autor:
bp/tok
Źródło:
tvn24.pl, PAP
Kielce (Świętokrzyskie)
Kielce (Świętokrzyskie)Google Earth
wideo 2/8
Google EarthKielce (Świętokrzyskie)

Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego mógł przyznać nienależnie prawie milion złotych dotacji jednej z mazowieckich film - poinformowała nas w poniedziałek Prokuratura Rejonowa w Lublinie. To na polecenie śledczych tej jednostki do urzędu w Kielcach weszli w piątek, 24 marca, agenci CBA. Funkcjonariusze zabezpieczyli dokumenty, które teraz będą poddawane analizie.

W piątek (24 marca) na polecenie Prokuratury Regionalnej w Lublinie do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego w Kielcach weszli funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Jak poinformowali nas w poniedziałek śledczy, agenci zabezpieczyli dokumentację dotyczącą jednej z procedur realizowanych przez ten urząd w latach 2017-2019.

Czytaj też: Prezydent Ostrowca Świętokrzyskiego miał przyjąć łapówkę. CBA publikuje nagranie, jest oświadczenie Jarosława Górczyńskiego

Prokuratura: chodzi o możliwe nienależne przyznanie dotacji

Jak podkreślił w rozmowie z tvn24.pl prokurator Andrzej Jeżyński, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Lublinie, postępowanie jest jeszcze na początkowym etapie. Nikt jak dotąd nie usłyszał zarzutów.

Czytaj też: "Nie da się tu dłużej uczciwie pracować". Masowa ucieczka funkcjonariuszy CBA. W tle finanse i polityka

- Chodzi o jedną z procedur, która była realizowana w latach 2017-2019 i według tych materiałów, którymi dysponowaliśmy do tej pory, mogło dojść do szeregu nieprawidłowości w ramach jednej z procedur. W efekcie wypłacono jednemu z beneficjentów, firmie z siedzibą na terenie województwa mazowieckiego, nienależną dotację w wysokości około 900 tysięcy złotych - powiedział Jeżyński.

Prokurator dodał, że przed śledczymi teraz "analiza treści i ocena znaczenia dowodowego" zgromadzonej dokumentacji.

Były marszałek: nie mam niczego do ukrycia

W piątek o czynnościach CBA w Kielcach informował sam urząd marszałkowski. Rzecznik instytucji Przemysław Chruściel przekazał wtedy, że czynności polegały na zabezpieczeniu dokumentacji oraz elektronicznych nośników danych na temat jednego z projektów zrealizowanych w oparciu o dofinansowanie z Unii Europejskiej.

Czytaj też: Inwigilacja Pegasusem. "To nie jest sprawa Brejzów"

Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że agenci mieli również zabezpieczyć m.in. skrzynki mailowe byłych i obecnych pracowników urzędu, m.in. byłego marszałka w latach 2006-2018 Adama Jarubasa (Polskie Stronnictwo Ludowe).

- Nie mam niczego do ukrycia - powiedział europoseł Adam Jarubas pytany przez PAP o kontrolę funkcjonariuszy. I dodał: - Nie dostałem żadnego powiadomienia, że toczy się postępowanie, które w jakikolwiek sposób miałoby mnie dotyczyć. Mam nadzieję, że sprawa będzie procedowana zgodnie z pewnymi zasadami, a nie z celem politycznym. Nie mam pewności, czy nie odbywa się to na zasadzie: "dajcie człowieka, to i paragraf się znajdzie".

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:bp/tok

Źródło: tvn24.pl, PAP

Źródło zdjęcia głównego: CBA

Pozostałe wiadomości