Kandydat PiS na prezydenta Krakowa z poparciem Rozwoju Plus

Przemysław Czarnek, Beata Szydło, Andrzej Adamczyk, Ryszard Terlecki, Łukasz Kmita, Arkadiusz Mularczyk, Michał Drewnicki
Michał Drewnicki komentuje rozłam w PiS
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Łukasz Gągulski/PAP
Ryszard Terlecki, który związał się z Rozwojem Plus Mateusza Morawieckiego poinformował, że stowarzyszenie nie będzie wystawiać własnego kandydata na prezydenta Krakowa. - Jest za mało czasu, żeby myśleć o ustaleniach i szukaniu innego kandydata - powiedział na antenie Radia Kraków, informując, że poprą Michała Drewnickiego.

Rozłam w PiS mógł się przełożyć na wybory prezydenckie w Krakowie. Kandydat tej partii stanął po stronie Jarosława Kaczyńskiego, ale jednocześnie jedna z kluczowych postaci PiS w regionie - Łukasz Kmita - jest po stronie Mateusza Morawieckiego. Mimo to Michał Drewnicki może liczyć na poparcie ze strony Rozwoju Plus. Poinformował o tym w porannej rozmowie Radia Kraków poseł Ryszard Terlecki.

Jak przekazał, nowe ugrupowanie nie wystawi własnego kandydata. - Formalna kampania dopiero się zacznie. Pan Michał Drewnicki działa od jakiegoś czasu. Dość skutecznie pozyskuje wyborców - powiedział. I dodał: - Jest za mało czasu, żeby myśleć o ustaleniach i szukaniu innego kandydata.

Drewnicki: pęknięcie w PiS może utrudnić naszą kampanię

Michał Drewnicki, który ogłosił swój start w przyspieszonych wyborach samorządowych na początku czerwca, już w poniedziałek odniósł się do rozłamu w partii w mediach społecznościowych. Przekonywał, że nie miał zamiaru tego robić, ale został wywołany do odpowiedzi licznymi pytaniami. - Pęknięcie w Prawie i Sprawiedliwości, które obserwujemy, może utrudnić naszą kampanię, bo każde rozdarcie zawsze jest trudne. Natomiast ja nie pozwolę na to, żeby to odebrało Krakowowi szansę na zmianę - przekonywał w krótkim nagraniu.

Uwagę widzów zwróciła jednoznaczna deklaracja lojalności Drewnickiego wobec Jarosława Kaczyńskiego. - Niech każdy odpowiada za własną decyzję. Ja odpowiadam za swoją. Ja zostaję w Prawie i Sprawiedliwości - zadeklarował.

Powiedział też, że nie zamierza więcej odnosić się do tej sprawy. - Ani nie jest to w moim stylu ani nie jest to nikomu potrzebne. Nie mam żadnych personalnych animozji względem kogokolwiek, nie chcę również przenosić partyjnych spraw na przyszłą kampanię wyborczą – stwierdził.

Dwa miesiące do wyborów

Przedterminowe wybory prezydenta Krakowa odbędą się w niedzielę, 27 września - wynika z projektu rozporządzenia premiera.

Swoją kandydaturę na prezydenta miasta dotychczas zapowiedzieli: były prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś, Bartosz Bocheńczak (Konfederacja), Michał Drewnicki (PiS), jeden z inicjatorów referendum odwoławczego prezydenta miasta - Jan Hoffman, Michał Klimek (Konfederacja Korony Polskiej), Aleksandra Owca (partia Razem), Monika Piątkowska (KO, PSL), Sławomir Pietrzyk (Socjaldemokracja Polska), Marta Ratuszyńska (ugrupowanie Dobry Radom), celebrytka Marianna Schreiber, Grażyna Zofia Świat (Bezpartyjni Samorządowcy Małopolski), były radny Krakowa Łukasz Wantuch.

Aleksander Miszalski odwołany w referendum

Poprzedni prezydent Krakowa Aleksander Miszalski (KO) został odwołany z urzędu prezydenta miasta Krakowa w referendum 24 maja. O tym, dlaczego Miszalski został odwołany, przeczytasz tutaj.

Obecnie miastem zarządza powołany przez premiera komisarz. Jest nim były wiceprezydent Stanisław Kracik.

28 lipca Sąd Apelacyjny w Krakowie na posiedzeniu niejawnym wydał postanowienie o oddaleniu zażalenia dotyczącego ważności referendum "w przedmiocie odwołania Prezydenta Miasta Krakowa".

Zażalenie złożył Edward Nowak. Były opozycjonista z czasów PRL uważa, że na frekwencję i wynik referendum, w którym odwołano Aleksandra Miszalskiego, wpłynęło łamanie ciszy wyborczej. 17 czerwca Sąd Okręgowy oddalił jego protest. Później protest rozpatrywał Sąd Apelacyjny, który właśnie 28 lipca oddalił zażalenie.

Źródło: Radio Kraków, tvn24.pl, PAP
Czytaj także: