Natalia zmarła w centrum miasta. Ruszył proces policjantów

14-letnia Natalia z Andrychowa
Natalia zmarła w centrum miasta. Ruszył proces policjantów
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Archiwum prywatne
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Ruszył proces trzech policjantów w sprawie śmierci 14-letniej Natalii z Andrychowa. Prokuratura zarzuciła im niedopełnienie obowiązków służbowych i nieumyślne narażenie życia dziecka. Dziewczynka w stanie hipotermii została znaleziona przez ojca w centrum miasta. Wcześniej mężczyzna zawiadomił policję, ale według prokuratury funkcjonariusze "nie podjęli czynności służbowych, do których byli zobowiązani".

Śmierć 14-letniej Natalii poruszyła całą Polskę. Dziewczynka przez kilka godzin walczyła o życie pod jednym ze sklepów w centrum Andrychowa, gdzie została znaleziona w stanie głębokiej hipotermii. Natalię przewieziono do szpitala, jednak mimo wysiłków lekarzy nie udało się jej uratować. Do tragedii doszło jesienią 2023 roku.

W poniedziałek przed sądem w Wadowicach ruszył proces trzech policjantów oskarżonych w sprawie śmierci z wyziębienia 14-letniej Natalii. Funkcjonariuszom zarzuca się niedopełnienie obowiązków służbowych i nieumyślne narażenie życia dziecka.

Za zamkniętymi drzwiami

Rozprawa trwała niespełna godzinę. Za zamkniętymi drzwiami sąd wysłuchał oskarżonych: dwóch policjantów z Andrychowa - dyżurnego i komendanta tamtejszego komisariatu (odszedł już ze służby) - oraz jednego, który był dyżurnym komisariatu w Kętach. O częściowym wyłączeniu jawności zadecydował asesor Konrad Wszołek. Wniosek złożyli obrońcy.

W sądzie w poniedziałek nie było ojca dziecka. Kolejna rozprawa została zaplanowana na 26 października. Wówczas sąd rozpocznie przesłuchania świadków.

Ruszył proces policjantów
Ruszył proces policjantów
Źródło zdjęcia: TVN24

Akt oskarżenia odczytała prokurator Oliwia Bożek-Michalec. Śledczy ustalili, że policjanci, po otrzymaniu informacji o okolicznościach zaginięcia dziewczynki i możliwym zagrożeniu "nie podjęli czynności służbowych, do których byli zobowiązani". Ich zdaniem, oskarżeni przyjęli niewłaściwe podstawy poszukiwań i nie zainicjowali działań. W szczególności nie skierowali do poszukiwań policyjnych patroli i nie zarządzili niezwłocznie czynności lokalizacji telefonu komórkowego dziewczynki.

Prokurator Bożek-Michalec zwróciła uwagę przed rozprawą, że telefon dziewczynki był sprawny. - Zarządzenie lokalizacji, przynajmniej w odczuciu prokuratury, mogło przyspieszyć jej odnalezienie - powiedziała.

14-letnia Natalia z Andrychowa
14-letnia Natalia z Andrychowa
Źródło zdjęcia: archiwum prywatne

Śledczy wskazali w akcie oskarżenia, że niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy doprowadziło do nieumyślnego narażenia przez nich małoletniej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Oskarżeni w śledztwie nie przyznali się do zarzuconych im czynów. Grożą im trzy lata więzienia.

Przed rozprawą obrońcy dwóch z trzech oskarżonych nie wypowiadali się na temat sprawy. Jedynie mec. Maciej Szczerba, który reprezentuje byłego andrychowskiego komendanta, powiedział, że będzie dążył do wykazania, iż jego klient jest niewinny. Po wyjściu z sali rozpraw dodał, że podtrzymał on swoje stanowisko.

Zadzwoniła do ojca, że źle się czuje

14-letnia Natalia 28 listopada 2023 roku wyszła rano do szkoły. Panował wówczas siarczysty mróz. W drodze źle się poczuła. Telefonowała do ojca, mówiąc, że nie wie, gdzie się znajduje. Potem już nie odbierała. Rodzic wczesnym przedpołudniem powiadomił policję. Miał czekać około godziny na podjęcie działań.

Dziecko zostało znalezione przez znajomego ojca około godziny 13, pół kilometra od komisariatu. 14-latka siedziała obok jednego z supermarketów w Andrychowie. Została przewieziona do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie. Była w stanie hipotermii. Lekarze nie zdołali ocalić jej życia. Zmarła dzień później.

14-letnia Natalia z Andrychowa
14-letnia Natalia z Andrychowa
Źródło zdjęcia: Archiwum prywatne

Biegli po śmierci Natalii stwierdzili, że dziewczynka cierpiała na choroby współistniejące. Miała obrzęk mózgu spowodowany masywnym krwawieniem śródmóżdżkowym.

W śledztwie zarzuty usłyszał jeszcze jeden z andrychowskich policjantów. Prokurator wyłączył te materiały do odrębnego postępowania.

Życia 14-latki nie udało się uratować
Życia 14-latki nie udało się uratować
Źródło zdjęcia: TVN24

Postępowania dyscyplinarne

Policja po śmierci dziewczynki przeprowadziła sześć postępowań dyscyplinarnych. Pierwsze zakończyło się na przełomie stycznia i lutego 2024 roku. Oficer dyżurny z podległego komendzie w Oświęcimiu komisariatu w Kętach dobrowolnie poddał się karze. Otrzymał naganę z powodu niedopełnienia obowiązków.

Pozostałe postępowania dotyczyły czterech policjantów z Andrychowa i jednego z Wadowic. Oficerowi dyżurnemu andrychowskiego komisariatu przedstawiono zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych, który się potwierdził. Otrzymał karę dyscyplinarną, jaką było ostrzeżenie. Postępowanie wobec policjanta z Andrychowa, który przyjął zawiadomienie o zaginięciu, było prowadzone pod kątem nieprawidłowego wykonania czynności służbowej. Został uniewinniony. Ten sam zarzut usłyszał funkcjonariusz z komendy w Wadowicach, który miał skontrolować czynności podjęte przez policjantów z Andrychowa. To się potwierdziło, ale odstąpiono od ukarania go.

Zarzuty zaniechania czynności służbowej oraz niedopełnienia obowiązków usłyszał też komendant komisariatu w Andrychowie. Postępowanie zostało zawieszone z uwagi na jego stan zdrowia, a ostatecznie umorzone, ponieważ policjant odszedł ze służby.

Funkcjonariusze badali także sprawę policjanta z wydziału kryminalnego w Andrychowie, na którym ciążył zarzut naruszenia dyscypliny służbowej. Miał odmówić wykonania polecenia służbowego. Został uniewinniony. 

Źródło: PAP
Czytaj także: