Jak przekazała sierż. Martyna Litka z Komendy Powiatowej Policji w Sulęcinie, tożsamość Witolda Płóciennika została potwierdzona. Jego zwłoki w lesie na obrzeżach Lubniewic znalazła jedna z cywilnych osób, która ochotniczo brała udział w poszukiwaniach. Na miejscu przeprowadzono oględziny i inne czynności procesowe z udziałem prokuratora.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim Mariola Wojciechowska-Grześkowiak powiedziała PAP, że tożsamość mężczyzny potwierdził członek jego rodziny. - Oględziny na miejscu zdarzenia przeprowadził prokurator. Zwłoki zostały zabezpieczone do sekcji, która ma wyjaśnić czy do śmierci mężczyzny mogły przyczynić się osoby trzecie, czy też doszło do niej z przyczyn naturalnych - dodała rzecznik.
Witold Płóciennik nie żyje. Tragiczny finał poszukiwań
56-latek ostatni raz był widziany w sobotę (29 sierpnia) w nad jeziorem Lubiąż w wypoczynkowej miejscowości Lubniewice, około 25 km od Gorzowa Wielkopolskiego. Przyjechał tam odpocząć. Wcześniej wraz z ekipą pracował na planie serialu realizowanego w woj. lubuskim. Jego poszukiwania rozpoczęły się w poniedziałek po zgłoszeniu policji jego zaginięcia.
W poszukiwania byli zaangażowani policjanci, strażacy, leśnicy, żołnierze, członkowie grup ratowniczo-poszukiwawczych, znajomi zaginionego oraz mieszkańcy. Służby wykorzystywały m.in. śmigłowiec, łodzie, pojazdy terenowe i specjalistyczne drony. Do akcji zaangażowano psy tropiące.
Witold Płóciennik był operatorem filmowym znanym z takich produkcji jak "Ołowiane dzieci", "Kruk" czy "Klangor".