Rażenie prądem zamiast pełnej miski. Pseudohodowca trafił do aresztu

11 bokserów zostało zabezpieczonych przez fundację
Znaleźli martwe psy pseudohodowli. 11 kolejnych żyło w skrajnie złych warunkach
Źródło: KMP w Kielcach
Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Pawła Ć., podejrzanego o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad 14 psami. Trzy z nich nie przeżyły, pozostałe zostały uratowane z pseudohodowli w Jaworzu pod Kielcami. Decyzja o areszcie zapadła dopiero po drugim zatrzymaniu mężczyzny.

Na trzy miesiące trafi do aresztu Paweł Ć., który w Jaworzu (Świętokrzyskie) miał znęcać się ze szczególnym okrucieństwem nad 14 psami.

To pokłosie interwencji, którą 15 stycznia przeprowadzili policjanci i przedstawiciele Fundacji dla Szczeniąt Judyta w pseudohodowli w Jaworzu pod Kielcami. Znaleziono tam ciała trzech psów i 11 kolejnych bokserów w "skrajnie złych warunkach". W trakcie interwencji zatrzymany został 38-letni Paweł Ć., a żywe psy trafiły pod opiekę fundacji.

"Rażenie prądem przy pomocy paralizatora"

Jak przekazał prokurator Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach, mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem.

Według ustaleń śledczych mężczyzna utrzymywał zwierzęta "w stanie rażącego zaniedbania w niewłaściwych warunkach bytowania, w szczególności bez podawania psom odpowiedniej ilości i rodzaju pokarmu oraz wody, niezbędnych do prawidłowego ich rozwoju oraz funkcjonowania, czym spowodował u psów stan znacznego stopnia wychudzenia, a także poprzez rażenie ich prądem przy pomocy paralizatora".

Paweł Ć. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

11 bokserów zostało zabezpieczonych przez fundację
11 bokserów zostało zabezpieczonych przez fundację
Źródło: KMP w Kielcach

Następnego dnia śledczy skierowali do Sądu Rejonowego w Kielcach wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny w związku z obawą matactwa.

"Sąd nie uwzględnił tego wniosku, nie zastosował żadnych środków zapobiegawczych i zwolnił zatrzymanego. Prokurator zaskarży tę decyzję" - poinformował prokurator Prokopowicz.

Wypuszczony i znów zatrzymany

38-latek wyszedł na wolność, jednak już 17 stycznia został zatrzymany ponownie. "Kierował bowiem wobec jednego ze świadków (...) groźby bezprawne w celu wywarcia wpływu na tego świadka. Równolegle ustalano m.in., że mężczyzna znęcał się nad osobą najbliższą" - poinformował rzecznik kieleckiej prokuratury.

Na terenie pseudohodowli znaleziono trzy martwe psy
Na terenie pseudohodowli znaleziono trzy martwe psy
Źródło: KMP w Kielcach

W poniedziałek mężczyzna został ponownie doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał dwa kolejne zarzuty: kierowania gróźb w celu wywarcia wpływu na świadka i znęcania się nad osobą najbliższą, a także - związanego z tym czynem - "popełnienia przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności". Paweł Ć. znów nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Prokuratura ponownie zawnioskowała do sądu o tymczasowe aresztowanie 38-latka na trzy miesiące. Tym razem, jak przekazał Prokopowicz, sąd przychylił się do wniosku śledczych.

Prokurator Prokopowicz podkreślił w rozmowie z tvn24.pl, że sąd nie rozpatrzył jeszcze zaskarżenia na pierwszą decyzję o braku aresztu. W praktyce jednak nawet uwzględnienie żądania prokuratury niewiele zmieni, bo mężczyzna i tak pozostanie w najbliższym czasie za kratami.

Za znęcanie się nad zwierzętami 38-latkowi grozi kara do pięciu lat więzienia. Za groźby może on dostać karę do ośmiu lat pozbawienia wolności, a za znęcanie się nad bliską osobą do 15 lat.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: