12-latek zginął w wypadku. Wyszedł zza autobusu wprost pod koła samochodu

Dwunastolatek potrącony w pobliży przystanku, był reanimowany
Wypadki na polskich drogach. "Nie myślimy i mamy w nosie innych, jesteśmy egoistami za kierownicą"
Źródło wideo: Wojciech Sidorowicz/Fakty po Południu TVN24
Źródło zdj. gł.: KMP w Kielcach
Tragedia na drodze w miejscowości Bławatków pod Kielcami. W wypadku zginął 12-latek. Chłopiec został potrącony przez samochód osobowy.

We wtorek około godziny 15.30 do policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach wpłynęło zgłoszenie o wypadku w miejscowości Bławatków. Kierujący pojazdem osobowym marki Ford potrącił dziecko, które wyszło pod koła samochodu tuż zza stojącego autobusu.

- Na miejsce niezwłocznie udały się służby. Pierwsze czynności ratunkowe na miejscu wypadku prowadzili świadkowie zdarzenia oraz przybyli na miejsce funkcjonariusze. Czynności reanimacyjne przejęła następnie załoga pogotowia ratunkowego. Ta, wraz z poszkodowanym 12-latkiem, udała się do kieleckiego szpitala - informuje starszy aspirant Jacek Borek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.

Dwunastolatek potrącony w pobliży przystanku, był reanimowany
Dwunastolatek potrącony w pobliży przystanku, był reanimowany
Źródło zdjęcia: KMP w Kielcach

Tuż po godzinie 17 do policjantów dotarła informacja o śmierci chłopca.

Jak podał starszy aspirant Jacek Borek, 38-letni kierujący był trzeźwy.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: