Pracownicy Wydziału Zarządzania Kryzysowego zauważyli w poniedziałek na kamerach monitoringu dwie osoby dorosłe i dwoje dzieci, którzy weszli na zamarznięty zbiornik kompleksu rekreacyjnego w Sosnowcu. Przez głośnik, który był na miejscu przypomnieli o niebezpieczeństwie i polecili im zejść z lodu.
"Tylko dzisiaj pracownicy Wydziału Zarządzania Kryzysowego naszego urzędu trzykrotnie interweniowali przy monitoringu z powodu dzieci, które wraz z opiekunami, bawiły się na lodzie, na Stawikach. Z tego co wiemy, incydentów poza okiem kamery było więcej. Proszę Was o rozwagę. Lód jest bardzo zdradliwy i o tragedię niezwykle łatwo" - napisał w mediach społecznościowych prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński.
"Wspólnie możemy zapobiec tragedii"
Do niebezpiecznej sytuacji doszło również na zbiorniku wodnym "Szychta" w Gliwicach. W niedzielę dyżurny policji odebrał zgłoszenie od funkcjonariuszy straży miejskiej o dzieciach bawiących się na zamarzniętej tafli zbiornika wodnego. Na miejscu okazało się, że chłopcy byli pod opieką 41-letniego mężczyzny, ojca jednego z nich. Mężczyzna twierdził, że dzieci poruszały się po zamarzniętej powierzchni, nie oddalając się jednak od brzegu. Po przebadaniu na zawartość alkoholu okazało się, że był trzeźwy. Sprawą zajmuje się policja.
Służby apelują do rodziców i przypominają, że grubość lodu bywa zmienna, a wejście na jego taflę może zakończyć się tragedią w ułamku sekundy.
"W razie zauważenia osób wchodzących na lód lub innych niebezpiecznych sytuacji - reagujmy i informujmy służby pod numerem 112. Wspólnie możemy zapobiec tragedii" - apelują policjanci.
Dzieci bawiące się na środku jeziora
Do takich niebezpiecznych sytuacji dochodzi w całej Polsce. Otrzymaliśmy nagrania, na których widać dzieci i dorosłych na środku jezior Głębokiego i Goplany w Szczecinie.
- Poszliśmy z żoną na spacer i z daleka już zobaczyliśmy ludzi, którzy przechadzają się po tym jeziorze. Szeroko otworzyliśmy oczy, to skrajna głupota, żeby wchodzić przy takich warunkach na jezioro, szczególnie, że widzieliśmy tam też rodziny z dziećmi. Ten lód mógł się załamać w każdej chwili, szczególnie, że usłyszeliśmy taki specyficzny dźwięk. Okazuje się, że mógł to być dźwięk pękającego lodu - mówi nam Marek Kornacki, autor nagrania, na którym widać ludzi na środku jeziora w Szczecinie.
Autorka/Autor: MAK/ tam
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Urząd Miasta Sosnowiec