Chorzów

Składowisko w Chorzowie dalej się pali. "Nie było czym oddychać". Miasto zapowiada kontrole

Dogaszanie pogorzeliska na składowisku w Chorzowie - 25.06.2026
Pożar składowiska widziany z drona
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: KM PSP w Chorzowie
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Strażacy opanowali pożar składowiska odpadów w Chorzowie. Kłęby czarnego dymu przez wiele godzin były widoczne z kilkudziesięciu kilometrów. Obecnie wykorzystują ciężki sprzęt, aby przelewać śmieci. "Będzie to bardzo długotrwała akcja" - przekazała nam straż pożarna. Przewodniczący Rady Osiedla Maciejkowice powiedział, że w nocy i wczesnym rankiem "nie było czym oddychać". Prezydent Szymon Michałek zapowiada powstanie specjalnego zespołu i kontrole składowisk w Chorzowie.

Pożar wybuchł w środę koło godziny 16 na terenie składowiska odpadów przy ul. Kluczborskiej w Chorzowie. Płonie pryzma, na której składowane są odpady. Ma wysokość około ośmiu do dziesięciu metrów. Pożar ma powierzchnię 6 tysięcy metrów kwadratowych.

Słup dymu w środę po południu był widoczny z okolicznych miast. Pożar opanowano dopiero w nocy. Teraz trwa Jego dogaszanie.

"W związku z zaistniałą sytuacją Szymon Michałek - prezydent Chorzowa wystosował dziś pisma do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz Wojciecha Saługi - Marszałka Województwa Śląskiego, który wydał pozwolenie zintegrowane dla tej instalacji, z wnioskiem o przeprowadzenie pilnej kontroli" - przekazał w mediach społecznościowych prezydent Chorzowa.

Dogaszanie pogorzeliska w Chorzowa jeszcze potrwa

Dogaszanie może potrwać nawet kilka dni. Jak wskazywał prezydent, do czasu zakończenia akcji zakład przy Kluczborskiej nie będzie przyjmował nowych odpadów.

- Będzie to bardzo długotrwała akcja. Na miejsce zadysponowano kolejne siły i środki w postaci ciężkiego sprzętu budowlanego, który ma nam pomóc przyspieszyć akcję - przekazał nam w czwartek rano oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Chorzowie kpt. Michał Adamek.

Jak dodał, ciężki sprzęt pomaga w wyciąganiu śmieci z głębi pryzmy, aby przelać je wodą i ugasić zarzewia ognia. Około godziny 9 na miejscu znajdowało się 59 zastępów - 204 ratowników. Teren cały czas zabezpiecza policja. Wczoraj wieczorem podczas briefingu prasowego Komendant Wojewódzki PSP przekazał, że w akcji brało udział 61 zastępów - około 180 strażaków.

- Pracujemy intensywnie. Warunki są trudne, ponieważ temperatura jest jeszcze dalej wysoka. Jest to pożar trudny - mówił po godzinie 21 w środę st. bryg. Damian Legierski.

W środę wieczorem przedstawiciele samorządów oraz strażacy prosili o zamknięcie okien.

Klatka kluczowa-517114
Śląski Komendant Wojewódzki PSP st. bryg. Damian Legierski o akcji gaśniczej składowiska odpadów w Chorzowie
Źródło: TVN24

Poranny fetor w Maciejkowicach

- Jeżeli chodzi o jakość powietrza, to brak substancji toksycznych. Mamy kilkukrotnie przekroczone stężenia pyłu zawieszonego. Są to jednak stężenia, które pojawiają się również w miesiącach jesiennych i zimowych - powiedział nam kpt. Michał Adamek.

Mimo że sytuacja jest pod kontrolą, to szkoła podstawowa, która działa w chorzowskich Maciejkowicach, dziś będzie funkcjonować z pewnymi ograniczeniami.

- Centrum Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Chorzów przekazało nam, żeby ograniczyć do minimum aktywność na podwórku - podczas przerw, lekcji i innych aktywności. Zajęcia w szkole odbywają się normalnie - poinformowała nas Bożena Ligocka, dyrektorka Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1 w Chorzowie.

Dodała, że nie ma informacji o tym, by jacyś rodzice nie wysłali dziecka do szkoły z powodu pożaru. Wskazała, że stan powietrza w dzielnicy się poprawił. Prezydent Chorzowa poinformował, że także inne szkoły dostały podobne zalecenia.

Jak jednak wskazuje Rafał Redzimski, przewodniczący Rady Osiedla Maciejkowice, w nocy i we wczesnych godzinach porannych pożar powodował trudności we funkcjonowaniu.

- Z powodu wysokiej temperatury musieliśmy wietrzyć domy i mieszkania, więc w godzinach wieczornych otwieraliśmy okna, ale w nocy niestety trzeba było je zamykać ponownie. Z pogorzeliska dochodził straszny fetor. Gdy rano wychodziliśmy z domu, smród był okropny, a powietrze tak ciężkie, że nie było czym oddychać - powiedział nam Rafał Redzimski.

Klatka kluczowa-516623
Pożar w Chorzowie
Źródło: Mateusz Czajka/tvn24.pl

Miasto zapowiada kontrole wszystkich składowisk

Prezydent miasta Chorzów Szymon Michałek w opublikowanym na swoim facebookowym profilu filmie powiedział o aktualnym stanie powietrza.

"Monitorujemy sytuację. Nie ma bezpośredniego zagrożenia dla mieszkańców" - przekazał prezydent miasta.

W późniejszym wpisie wskazał, że w okolicy Kluczborskiej jest podwyższony poziom pyłów PM10. W nagraniu dodał, że akcja przy Kluczborskiej potrwa jeszcze kilka dni. Zapowiedział także powołanie zespołu, który zbada składowanie odpadów na terenie całego miasta.

"Musimy po prostu przyjrzeć się wszystkim składowiskom z tego względu, że widzimy, że decyzje środowiskowe wydane jakiś czas temu, mające swoje operaty i konkretne zamierzenia i zadania do realizacji przez firmy, które te składowiska posiadają, nie zawsze są respektowane. Musimy sprawdzić, jak wygląda sytuacja na innych składowiskach. Firmy są w stanie bardzo szybko zapełniać hałdy" - przekazał Szymon Michałek.

Pożar ma miejsce na terenie zakładu produkującego paliwa alternatywne

Pożar wybuchł na terenie zakładu PreZero, producenta paliw alternatywnych RDF. - Niezwłocznie po zauważeniu pożaru powiadomiliśmy odpowiednie służby i oczywiście zabezpieczyliśmy pracowników - przekazała w trakcie briefingu Patrycja Sopalska, dyrektor komunikacji PreZero.

- Na miejscu byli pracownicy. Ewakuowali się zgodnie z procedurami, które mamy. Nie ma żadnych ofiar, poszkodowanych - podkreśliła.

Przyczyna pożaru nie jest na razie znana. - Wszystkie szczegółowe informacje będziemy przekazywać na bieżąco po zakończeniu akcji. Teraz skupiamy się na tym, aby pożar nie eskalował - mówiła Sopalska.

Źródło: Google Maps
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: