W pierwszej połowie kwietnia w miejscowości Panki w powiecie kłobuckim zrzucono gniazdo, które zaczęły budować bociany. Energetycy na słupie założyli specjalny szpikulec, by im to uniemożliwić w przyszłości. Także w innym miejscu przy ul. 1 Maja zamontowali takie urządzenie.
Mieszkańcy Panek mówią, że bociany są u nich tam od lat. Twierdzą, że to energetycy zniszczyli w kwietniu zaczątki gniazda.
- Dzień wcześniej robiłam zdjęcie, a na drugi dzień przyjechali energetycy i zrzucili te gałęzie, co tam były. Bociany szykowały sobie gniazdo - powiedziała reporterom TVN24 jedna z mieszkanek.
Sprawę badają policjanci i RDOŚ
O montażu szpikulców poinformowano Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Katowicach. Ta z kolei powiadomiła policję
- Policjanci przeprowadzili oględziny wskazanego miejsca oraz słupa energetycznego, na którym miało powstać gniazdo. Na jego szczycie są metalowe elementy zamontowane w miejscach potencjalnego bytowania ptaków. Podobne elementy znajdują się również na innym słupie znajdującym się przy tej samej ulicy - przekazał tvn24.pl podkomisarz Kamil Raczyński oficer prasowy z Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku.
Policjanci oczekują obecnie na odpowiedź Tauronu Dystrybucji, kto i na jakiej podstawie zamontował szpikulce na słupach. Dodatkowo do komendy wpłynęło kolejne zgłoszenie z RDOŚ w Katowicach, z którego wynika, że oprócz płoszenia bocianów mogło również dojść do zniszczenia gniazda. To również jest sprawdzane przez śledczych.
- Nie wydawaliśmy żadnych zgód na usunięcie gniazd w tej lokalizacji - zapewnia Natalia Zapała, rzeczniczka prasowa RDOŚ w Katowicach.
Rzeczniczka Tauron Dystrybucji o "śmiertelnym zagrożeniu"
Według Renaty Szczepaniak, rzeczniczki spółki Tauron Dystrybucja energetycy byli na miejscu, by dokonać oględzin i przenieść bociana na specjalną platformę. Buduje się je na słupach, przez co ptaki mogą budować gniazdo wyżej, z dala od przewodów. Rzeczniczka wskazała, że miejsce jest "śmiertelnie niebezpieczne" z powodu pobliskiej stacji transformatorowej. Znajduje się ona około 20 metrów od słupa.
- Obawialiśmy się, że w końcu dojdzie do śmiertelnego porażenia tego ptaka. Tylko w częstochowskim oddziale naszej firmy mieliśmy w czasie tej wiosny pięć takich przypadków - tłumaczyła reporterowi TVN24 Renata Szczepaniak.
W późniejszym oświadczeniu dla tvn24.pl przekazała, że "w 2025 roku na pisemną prośbę Urzędu Gminy Panki i w uzgodnieniu z RDOŚ "gniazdo zostało zdemontowane poza okresem lęgowym i odtworzone na przygotowanej wcześniej platformie, zgodnie z obowiązującymi przepisami". Według rzeczniczki to właśnie o tym mówili mieszkańcy.
Zaprzeczyła, jakoby na początku kwietnia energetycy mieli zniszczyć jakiekolwiek gniazdo w Pankach. Dodała, że wszystkie działania odbyły się w zgodzie z prawem i z troską o ptaki.
"W 2026 roku Tauron Dystrybucja nie prowadził żadnych prac polegających na usuwaniu gniazda bociana białego ani jego zaczątków, ani też jakichkolwiek innych działań ingerujących w gniazdo tego gatunku w okresie lęgowym. Prace dotyczyły wyłącznie montażu elementu zabezpieczającego, którego celem było zapobieżenie budowie gniazda w miejscu stwarzającym bezpośrednie i potencjalnie śmiertelne zagrożenie dla ptaków" - napisała Renata Szczepaniak.
"Kierując się troską o bezpieczeństwo ptaków, 17 kwietnia 2026 roku wykonaliśmy - z własnej inicjatywy - nową platformę gniazdową. Z naszych obserwacji wynika, że bociany korzystają z tej konstrukcji, co pozwala zakładać, że nowa lokalizacja została przez nie zaakceptowana" - zaznaczyła w oświadczeniu przekazanym naszej redakcji rzeczniczka Tauronu Dystrybucji.
Stacje transformatorowe mogą zagrażać bocianom
Stanisław Czyż prezes Małopolskiego Towarzystwa Ornitologicznego zapytany przez tvn24.pl o to, czy naprawdę stacje transformatorowe mogą zagrażać bocianom powiedział, że tego typu urządzenia rzeczywiście stanowią realne zagrożenie - "zwłaszcza dla młodych ptaków, które uczą się latać i na nich lądują". Dodał, że z tego powodu transformatory powinny być wyposażone w specjalne osłony, które nie pozwalają na lądowanie w tym miejscu.
Kiedy (nie) można montować szpikulców?
Jedną z metod, która ma zniechęcić bociany do budowy gniazda w danym miejscu, jest zastosowanie wspomnianych już "szpikulców". Nie zawsze są one jednak skuteczne. Można je też zakładać tylko w okresie jesienno-zimowym. Innym rozwiązaniem jest stawianie specjalnych platform, które tworzą bezpieczne miejsce do budowania gniazda na słupie.
- W momencie, kiedy ptaki zaczynają budować gniazdo na słupie, są w okresie lęgowym i są już objęte ochroną ścisłą, jakiekolwiek działania wobec tych ptaków polegające na ich płoszeniu, niepokojeniu, uniemożliwieniu założenia gniazda są niezgodne z prawem - powiedział nam Stanisław Czyż, prezes Małopolskiego Towarzystwa Ornitologicznego.
Jak dodaje, choć ogólnie bociany są lubiane, to w niektórych przypadkach ludzie nie chcą mieć gniazda na swojej posesji z powodu brudzenia przez ptaki. W opinii Stanisława Czyża, jeśli niepokojenie ptaków się uporczywie powtarza, to możemy "dopatrywać się elementów znęcania się" nad zwierzętami.
Zapytany o to, czy jeśli rzeczywiście doszło do zniszczenia gniazda i założenia szpikulca w okresie sezonu lęgowego, to jest to niezgodne z prawem, potwierdził, że w takim wypadku doszło do jego naruszenia. Był również mocno zdziwiony przedstawioną sytuacją z Panek, ponieważ, jak sam wspomina, Tauron od lat współpracuje z ornitologami w kwestii ochrony bociana białego.
Masz ciekawą historię lub ważny temat? Napisz do autora na: mateusz.czajka@wbd.com
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24